No to czekamy. Oby zero nieprzyjemności wobec Ciebie!
To co młoda dziś odwaliła to normalnie szkoda gadać. Mam nadzieję że to było apogeum jej możliwości! Takiej histerii w jej wykonaniu to chyba jeszcze nie widziałam, zaczęło się od spokojnego "nie chcę iść do przedszkola" skończyło na "BOOOJĘĘĘĘ SIĘĘĘĘĘ";-) Oczywiście "Ała, ała" jak nawet jej nie dotykałam również było w repertuarze ;-) nawet na siłę nie byłam w stanie jej ubrać, taką ma moc. W końcu zdecydowałam że zaprowadzę ją do pokoju i nie wyjdzie dopóki się nie ubierze w kurtkę i buty, oj równe pół godziny tam histeryzowała, ze sto razy wybiegała i musiałam ją z powrotem tam zaprowadzać.
Jest też super aktorką bo w pewnym momencie wybiegła, cała się trzęsła i wrzeszczała "Boję się, w pokoju jest wilk, nie wejdę tam!";-)
Ale koniec końców w miarę się uspokoiła, dała się ubrać, grzecznie do przedszkola doszła, weszłyśmy razem, zamieniłam dwa zdania z panią a młoda czując ze to ten moment zaczęła w kółko powtarzać "Mamuś szybko, idziemy stąd!", nastąpiło zaczepienie się jak leniwiec paluchami o mój rękaw i trochę to trwało zanim się wyswobodziłam ;-)
Troszeczkę słuchałam pod drzwiami i jak wychodziłam była już cisza
