wyszlo z przedszkolem, a raczej z pielucha, na opak... przed samym wyjsciem mloda powiedziala,ze boli ja brzuszek i chce pieluche- co oznacza,ze chce kupe

mialam nadzieje,ze zdazy zrobic przed wyjsciem, nie zrobila, a wiem,ze do toalety na pewno nie zrobi, wiec musialam ta pieluche zostawic

ale jak zaprowadzilam ja, to powiedzialam pani,ze zalozylam, tylko,ze ona juz od roku nie nosi pieluch,a o d pol roku spi bez pieluchy i wpadki sie nie zdazaja. pani stwierdzila,ze to pewnie od stresu i tyle. zapytala jeszcze,czy mloda mowi w ogole po polsku. pytala normalnie, nie po chamsku, chociaz generalnie sprawia wrazenie,ze trzyma ludzi na dystans. jest mila, ale nie jest taka wylewna i serdeczna jak niektore osoby.mi to nie przeszkadza,ale wiem,ze niektorym rodzicom owszem.chciala,zeby amelka powiedziala dzien dobry albo czesc, ktore ona zna,ale mloda wyrwala sie do dzieci.
jak ja odebralam, spytalam sie czy pani ma jakies uwagi. miala tylko jedna,ze jak probuje zrobic cos w grupie, np dzieci siadaja w kolku,a ona czyta ksiazke, to amelka akurat chciala rysowac,a nie siedziec i jak jej zwrocila uwage, to mloda miala focha i chyba plakala. generalnie,ze jest duza indywidualistka i ciezko ja czasami przymusic do czegos. ale rozumie duzo po polsku i chetnie powtarza, wiec powinno byc z tym za kazdym razem lepiej.
w samochodzie dowiedzialam sie od mlodej,ze kupy nie bylo, zrobila siku, sama sobie zdjela pieluche i wyrzucila do kosza, za przyzwoleniem pani, a takze pozniej poszla sama do toalety, zrobila siku, umyla rece itp. toalety sa za taka przegroda i bramka. uczylam ja,ze ma mowic pani,jak jej sie chce do wc,ale twierdzi,ze zapomniala. w zwiazku z tym pieluchy wiecej nie daje.
potem jeszcze powiedziala,ze jezdzili na dworze na hulajnogach i ona popchnela dziewczynke o imieniu oliwia, i oliwia upadla i ja bolalo. dziwi mnie,ze pani nic nie powiedziala, ani ta,co jej pomaga, bo jej tez pytalam o uwagi.
ufff,ale sie rozpisalam
gawit, super,ze martyna tak odwazna i spiewa przed ludzmi. zazdroszcze pikniku, ciesze sie,ze pogoda dopisala