• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Martolinka - mam nadzieję, że Antonio zapała chęcią ponownego chodzenia do przedszkola.
Gonia ma też odbitki i tak jak Hanka w tamtym roku twierdzi, że nie chce iść, znalazłam na nią sposób, każdego dnia ma coś co może dać/ pokazać swym paniom w przedszkolu. Tym sposobem nie płacze przy naszym wyjściu.
Wczoraj odwaliła numer nieprzeciętny, gdyż zasnęła przy zupie...:szok::szok::-D:-D Prawie by wpadła jej głowa do miski. Łatwość zasypiania w ciągu dnia jest nam znana, ale nie robiła takich numerów w przedszkolu...
Poza tym jedni mogą uznać jej poczucie humoru za bezczelność i wygadanie, inni za kabaret... potrafi powiadomić "mam muchy w nosie" , po jakimś czasie "bzz, bzzzzzzzzzzz odleciały, słyszałaś?" :szok: "chodź tu szybko i narysuj mi kwiatka, bo zniknę"... takie ma moje dziecko teksty...:-D
Poza tym biega jak fryga, przez to niektóre panie mają ją pod specjalną kuratelą, bo już kilka guzów sobie nabiła...
 
Anawawa :-D:-D:-D słodkie:happy:

Martolinka myślę, że to taki jesienny kryzys i tęsknota za domem, Alą, tobą... Ja jak wstaje rano to ciężko mi się wychodzi jak Paweł jeszcze tuli się do Bartka w łóżku, ale jak wychodzimy rano wszyscy razem to dostaje mega powera na cały dzień
 
ANA widze ze Gocha to taki sam apatar jak Marcel ;p Obydwoje by sie nadali ;p hasła typu PANI NO SŁYSZYSZ MNIE? PRZECIEZ MOWIE DO CIEBIE I WIECEJ NIE BEDE POWTARZAC ;p ten to jest nie tyle co strus pedziwiatr ale nie kazde dziecko jest takie wylewne a on jak sobie wybierze "ofiare" to wlezie mu dosłownie na głowe, zagada, zaskacze, wyprzytula, no masakra to dziecko MUSI sie z nim bawic i interesowac sie tym co marcel ma mu do przekazania bo inaczej kaput ;p
 
Ana, słodkie te teksty i wcale nic w nich bezczelnego nie widzę :)
ja też czesto daję Ali coś do zaniesienia Pani - w pierwszym tygodniu to bardzo fajnie działało.
Wczoraj Ala przyniosła piękny rysunek mamy i taty, dziś jeżyka z ciastoliny.
Zaczynam tak jak ty Ana robić dokumentację zdjeciową :)
 
dzisiaj z nowu ryk. Jeszcze gorzej jak wczoraj. Najgorzej jak jeszcze dzieci są ze wszystkich grup w jednej dużej sali. Koło 8 panie odprowadzają je do swoich sal a ostatnio przeciąga sie im to do 8.15. Antek wtedy sie boi i płacze. Staramy sie być po 8 zeby był w swojej sali a tu panie mają długi ogon..
Do tego już 3 raz w ciagu ostatnich paru dni piorę posciel bo jest zasikana. W przedszkolu są 2 panie , które pracują w systemie dwutygodniowym- 2 tygodnie rano , 2 tygodnie po południu. Przez pierwsze 2 tygodnie pani od razu małego prowadziła do toalety po spaniu i nie było problemu. Teraz gdy zmiane ma ta druga Antek jest zesikany. Wczoraj powiedział mi , że pani krzyczała , ze ma sie ubrać i wtedy sie posiusiał. Dlaczego mam mu nie wierzyc? podejde dzis do niej
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry