• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

No super Karola,że wszystko OK.Pozdrówka dla maluszka!:-D

I bym zapomniała...Dzis przed kapiela Kuba stanoł na łóżku i pierwszy raz stał dłuższą chwilkę bez trzymanki ,zdązyłam zawołać męża by też zobaczył ten wyczyn.
Potem jeszcze kilkakrotnie próbował sam stać.
 
reklama
Milenka 2 dni temu zrobiła swój pierwszy kroczek, ale na razie tego wyczynu jeszcze nie powtórzyła. Za to bez problemu wstaje już do pionu sama z kucaka bez trzymania się czegokolwiek, no i stoi już kilkanaście sekund, albo i dłużej, do tego kolebie się do muzyki a potem robi kontrolowane klap na pupę :-) jednak na razie raczkowanie jest de best! Dziwi mnie tylko, że od pewnego czasu raczkuje też do tyłu, bardzo smiesznie to robi, rozkłada nóżki przy tym jak do szpagatu a potem się podciąga i dalej zasuwa do tyłu :-D
 
Julcia ostatnio tez sie czesto puszcza i potrafi przejsc dosc duzy kawalek, tylko ze ja ja strasznie pilnuje:dry:....boje sie zeby mi czasem na lapke nie upadla:cool:

A tak ma marginesie pisalam juz ze raczkuje <czyli ze z raczka jest ok:tak::-D>
 
Ja tez to lubie.Nieraz sam podchodzi,a nieraz mowie mu "przytul sie' i sie przytula:-):tak:.

Prawda, że to słodkie, Filipek też tak robi i wtedy aż płakać mi sie chce ze szczęscia:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

No i Majeczek mój kochany wczoraj zaczął biegac na czworaczkach. Ach jaki to słodki widok...

No to super, dzielna dziewczynka!!!:tak::tak:

ja juz jestem po wizycie u pediatry i czuję się taka lekka- chyba naqprawdę tego potrzebowałam. Z moim promyczkiem wszystko jest super ok :tak::tak::tak:to że nie siedzi to nie jest tragedia bo za to pięknie podnosi się do stania i etap raczkowania zwyczajnie przeszkoczy- woli odrazu sięgać głową chmur. zamykanie i otwieranie rączek pokrzykiwanie to efekt tego że wszystko przeżywa- i pewnie zacznie też szybko mówić. no i zdecydowanie przy wadze jaką ma 10kg i 72cm to zdrowy chłop zakochany w mamy mleczku.
więc ulżyło mi zdecydowanie że to nie jest żadne napięcie mięśni.
myślę że może i ja już za kilka chwil pochwalę sie że
Szymek sam chodzi.:-D

No widzisz karola, wiedziałam, że będzie dobrze!! Szymek raz dwa nadrobi straty i bedzie szalał - obyś jeszcze nie narzekała :-D:-D:-D;-);-)

Konrad mi od 3 dni w wielkiej zlosci caly sie napina,zacisk,stoi w miejscu,wydaje glosny podluzny stek i robi sie caly czerwony.potem zwykle zaczyna plakac dopiero:sorry2:.dziwnie sie na niego patrzy,mam nadzieje,ze nie bedzie jakims nerwusem:sorry2:.

u nas jak coś nie idzie to też złość bierze górę, ale mam nadzieje, ze to przejściowe jak u Oliwki czy też Milenki...

Milenka 2 dni temu zrobiła swój pierwszy kroczek, ale na razie tego wyczynu jeszcze nie powtórzyła. Za to bez problemu wstaje już do pionu sama z kucaka bez trzymania się czegokolwiek, no i stoi już kilkanaście sekund, albo i dłużej, do tego kolebie się do muzyki a potem robi kontrolowane klap na pupę :-) jednak na razie raczkowanie jest de best! Dziwi mnie tylko, że od pewnego czasu raczkuje też do tyłu, bardzo smiesznie to robi, rozkłada nóżki przy tym jak do szpagatu a potem się podciąga i dalej zasuwa do tyłu :-D

No Joasiek, tylko patrzeć jak Milenka będzie śmigać:tak::-D po domku...


Gratulujemy wszystkim smykom postępów!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry