Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Oliwka oglądała na Pauliny kompie Krecika. Zaglądałam co chwilę do pokoju, czy siedzi i ogląda grzecznie. Raz wchodzę, a ona ma w ręku klej z brokatem (tubka podobna do błyszczyka), ma wysmarowane nim usta, a oprócz ust bluzkę, getry i krzesło komputerowe, na którym siedziała 

Mój mąż jest strasznie na to "cięty" i pewnie gdybym nie upilnowała czegoś to byłby bardzo zły
Z drugiej trony dzieciaki ciągnie do takich "zabawek", a już zwłaszcza jak się ich zabrania. Zostaje mieć tylko "oczy dookoła głowy" i przewidywać sytuacje, chociaż dziecięca wyobraźnia i tempo ich działania nie zna granic;-)
Nie znoszę czasem sprzątać po tej chwili nieuwagi

a ona zawsze tak przeżywa i ściemnia ale nie płacze ale babka chyba jej uwierzyła że naprawdę się rozpłacze 
ja już myślałam żeby brać więcej łopatek i foremek
i będzie patrzeć w piasek .....mi nawet żal tych dzieci bo u nas są bloki i to raczej matki z bloku z dziećmi wychodzą 