Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
U Oliwki też jakoś spokojniej, niż to było wcześniej. Choć wczoraj nie spodobało jej się, że każemy jej leżeć w łóżku i wygięła się do tyłu i walnęła głową prosto w ścianę
Huk był straszny, a potem okropny płacz. Ale generalnie nie ma większych akcji poza takimi właśnie, że wygina się do tyłu, nie bije, nie gryzie, w sklepach też jak narazie akcje sobie odpuściła. Acha, jeszcze czasem ze złości zamiast się wygiąć do tyłu popiszczy sobie trochę, ale to już jest najmniej groźne.
Huk był straszny, a potem okropny płacz. Ale generalnie nie ma większych akcji poza takimi właśnie, że wygina się do tyłu, nie bije, nie gryzie, w sklepach też jak narazie akcje sobie odpuściła. Acha, jeszcze czasem ze złości zamiast się wygiąć do tyłu popiszczy sobie trochę, ale to już jest najmniej groźne.
podchodzi i bije, wścieka się, krzyczy.... czasami mojego dziecka nie poznaję i wysiadam.... tłumaczę, że nie wolno i że ma przeprosić a on podchodzi i ciach jeszcze raz rączką bije
każe mu wyjść i przyjśc jak sie uspokoi, przemysli i bedzie chciał przeprosić i o dziwo wychodzi idzie w kącik, postoi tam i sie pobuntuje jeszcze i zaraz przychodzi i sie przytula (to jego forma przeprosin, bo nie umie jeszce powiedzieć przepraszam).




