reklama

Nasze dzieci rozrabiaki

Też jestem zdziwiona jak dwulatek może się mieścić na przewijaku :szok:
Przewijanie tak dużego dziecka na przewijaku wydaje mi się po pierwsze niebezpieczne, a po drugie niewygodne.
Ja mialam przewijak jak Jenni sie urodzila ale przewinelam ja na nim z 5 razy i zostal przerobiony na komode bo mi bylo niewygodnie bo zdeczka mam kacze nogi :-Di poprostu za wysoki byl dla mnie a mialam juz z tych niskich:rofl2: niema to jak lozko:-D
 
reklama
Hubek ma dwa miejsca do przewijania w domu, na parterze na kanapie,a na piętrze u siebie w pokoju na przewijaku na łożeczko co sie kładzie. Jak go połoze na łózko nasze np w sypialni to za chiny nie chce uleżeć i spiernicza mi:dry::-D a na przewijaku lezy grzecznie, wie że nie mozna sie wygłupiać i próbować uciekać bo może się źle skończyć i już. Nigdy nie próbował zadnych numerów na przewijaku:no::-)
 
Moj przewijak juz dawno wyrzucony.Przyslali mi z mała wada:wściekła/y:(przedarcie ceratki na rogu) i wiadomo rozdarło sie dalej.Pamietam,że dobrych pare miesiecy go uzywaliśmy.
Z łożka tez mi Konrad ucieka,ale cos mu daje do raczek,zeby sie zabawił;-).
 
Ostatnia edycja:
Hubek ma dwa miejsca do przewijania w domu, na parterze na kanapie,a na piętrze u siebie w pokoju na przewijaku na łożeczko co sie kładzie. Jak go połoze na łózko nasze np w sypialni to za chiny nie chce uleżeć i spiernicza mi:dry::-D a na przewijaku lezy grzecznie, wie że nie mozna sie wygłupiać i próbować uciekać bo może się źle skończyć i już. Nigdy nie próbował zadnych numerów na przewijaku:no::-)
:tak::tak:u mnie jest to samo,na łóżku nie da rady,poza tym kręgosłup mi wysiadł juz po paru dniach,więc dziękuję,ale po stoję przy przewijaku:-D
A jeśli chodzi o kąpiel to na pralce kładę ręcznik i jego na nim i zakładam pieluszkę,a reszta na siedząco:sorry::tak:
 
Jestem w szoku,ze Wasze maluchy daja sie jescze połozyc na przwijak...juz zapomniałam ,ze cos takiego w ogóle istnieje..Marta miała z pół roku jak go wyrzuciłam. Na zdjeciach widziałam tez ,ze wiele z Was uzywa jeszcze fotelików do karmienia-ja pozbyłam sie tego urzadzenia w wakacje, bo tylko zagracało miejsce;-)
 
hi, hi nieźle nabroiła:tak:
Wiki to aż się trzęsie, żeby dobrać się do kosmetyków, śmiesznie wygląda jak powtarza moje czynności podczas malowania, pudruje się, przykłada dezodorant pod pachy itp. no i już nieraz sama się też obsłużyła, wyciapała pół kremu(prezent, dość drogi:baffled:), rozsypała puder, wydziobała cień...., można tak jeszcze powyliczać:confused:
:-DMiśka mała elegantka Ci rośnie:tak:;-)

:zawstydzona/y: ano mam

jeszcze troszkę brudna jest ale chyba się domyje :-D

ale to przez nieuwagę bo zostawiłam kosmetyczkę na pralce :sorry2:

zresztą własnie ona tż bardzo lubi sie malować nie raz jechała gdzieś wymalowana :-D
ale kosmetyki mam w takim stanie że wszystko do wymiany :baffled:

Pomysłowośc Emilki mnie rozbraja

Gosiu, dla pocieszenia napisze,ze nie tylko Ty dzis masz extra sprzatanie. Milena dzis wyciagnela z lodowki jogurt i rozciapala go w lodowce, na lodowce, na podlodze w kuchni, na sobie. Znioslam to dzielnie. Niestety w momencie kiedy chcialam ja przebrac, ta dostala szalu a mnie puscily nerwy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Karolina wiem jak to jest:tak: ja tez dzisiaj miałam extra szorowanie kuchni;-)Cukier wymieszany z kaszka, rozsypany po całej kuchni, a wszystko polane woda z sokiem malinowym.:wściekła/y:A gdy szorowałam kuchnie, moje dziecko z nudów długopisem pomazało drewniane komody- tak mocno, ze az sie wgłębienia w meblach porobiły:wściekła/y:
 
u mnie przewijak z pół roku temu zlikwidowaliśmy ale miałam go w łazience :tak:
a co do stolika do karmienia to my używamy często choć my mamy drewniany zestaw co się rozkłada ale nie wyobrażam sobie żebym nie miała go mieć bo u nas nie ma stołu w kuchni a przy zupie wole żeby jadła w kuchni a nie w pokoju zresztą my jemy w kuchni przy blacie wiec ona ma wygodny stolik ;-)
 
reklama
a na przewijaku lezy grzecznie, wie że nie mozna sie wygłupiać i próbować uciekać bo może się źle skończyć i już. Nigdy nie próbował zadnych numerów na przewijaku:no::-)
Kuba też,choć jakieś pół roku sie go pozbyłam.Z przewijaniem Kuby nigdy nie miałam zreszta problemu,zawsze leżał
. Na zdjeciach widziałam tez ,ze wiele z Was uzywa jeszcze fotelików do karmienia-ja pozbyłam sie tego urzadzenia w wakacje, bo tylko zagracało miejsce;-)

Używam i nie zapowiada sie,żebym miała zrezygnować.Jest to tez miejsce na lepienie z ciastoliny,malowanie...mam go na oku,jak coś robie w tym czasie.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry