Dziewczyny co ja teraz przeżyłam........ Tylko się nie śmiejcie.
Poszłam do sklepu po mięso do bigosu. Idę sobie zamyślona i rozkojarzona chodnikiem, a tu nagle jakiś facet by na mnie wpadł tzn. ja na niego. Podnosze oczy do góry a tu słuchajcie koleś w kominiarce, moro i z karabinem. Jak ja się wystraszyłam...........normalnie szoku jakiegoś ze strachu dostałam, aż mnie sparaliżowało. Dopiero po jakiś 2 sekundach się zorientowałam, że jestem koło banku i wynosza z niego pieniądze do samochodu a ten z karabinem to ochrona taka. Dziewczyny, normalnie jak mi z tego szoku wszedł ból w brzuch. Takie kłucie silne. Teraz już mi trochę mija ale boje się, że taki nagły szok mógł fasolce zaszkodzić. Ja się jeszcze nigdy w życiu tak nie przestraszyłam jak dziś. Jak zobaczyłam ten karabin.........