• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Dzięki dziewczyny, a powiedzcie mi ile dni podawałyście jabłko zanim podałyście następną rzecz.....np. marchewkę?
i jak to z tym kaszkami? - można od razu taką z bananem czy trzeba czystą i jak to u Was wyglądało, po jakim czasie od nowości typu jabłko, marchew kaszka i jaka ilość?
Muszę się psychicznie przygotować...
 
reklama
Matko, jak czytam, ze juz Wy na takim etapie, to ja sobie mysle, ze jakas zacofana jestem...

Kaja, dzialkowych warzyw zazdroszcze. My bedziemy w Polandzie w czerwcu i lipcu, to bede chodzic do sasiadow po warzywka i jaja i miesko. Przynajmniej wiem, ze wszystko swoje.
 
napisałam i mi wcięło no żesz kurna

nowości po 3 dniach powinno się dawać bo mniej więcej tyle dziecko reaguje na nowości, myśmy zaczęły od kaszki mleczno-ryżowej z bananami a teraz jest kaszka ryżowa z brzoskwiniami. Kaszkę podajemy już łyżeczką ponoć dobrze jest uczyć dziecko jak najszybciej jedzenia łyżeczką a nie w butli.
no tyle wiem.:tak:
 
ale macie problemy z tymi warzywkami macie tam gdzieś działki?
a byłyście kiedyś na kukurydzy lub na czereśniach jakichś?
jak "pożyczycie" jedną marchewkę to nic sie nie stanie a i pobiegacie trochę:-D:-D:-D
 
Ja podaję zupki łyżeczką a kaszkę butlą, bo jak będę się wybierać rano do pracy to napewno nie będę miała czasu na karmienie łyżeczką.

Nowości wprowadzam co 3-5 dni. Do tej pory Miki zjadał pół słoiczka zupki jarzynowej Gerbera na raz, kaszki łyżeczką 100 ml, a butlą 150 ml.
 
Matko, jak czytam, ze juz Wy na takim etapie, to ja sobie mysle, ze jakas zacofana jestem...

Kaja, dzialkowych warzyw zazdroszcze. My bedziemy w Polandzie w czerwcu i lipcu, to bede chodzic do sasiadow po warzywka i jaja i miesko. Przynajmniej wiem, ze wszystko swoje.
Macy to obie jestesmy zacofane - razem raźniej:) my tylko cyc, chociaz moja jedna ze starszych, bo skończone 4 miesiące tydzień temu i na luziku sobie czekamy do czerwca na jabuszko - maj raz dwa zleci, więc się nie spieszę. Najpierw mamusia musi jakieś dobre źródło ogródkowe znaleźć na warzywka:))
 
Ja stawiam na to, że polskie jabłka są dobre cały rok. Jakoś tak wierze naszym sadownikom.:happy: Dzis pocierałam łyżeczką z jabłka i do buziaczka odrazu, chłopak był szczęsliwy :tak:
 
reklama
My też słoiczek podawaliśmy przez 3 dni, bo można trzymać w lodówce przez 48 godzin. My juz próbowaliśmy jabłuszko i jabłuszko z marchewką. A teraz słoiczek starcza na dwa dni, bo jemy po 1/2 na raz. Maksiu ma apetyt po mamusi. (Dziś zjadłam na raz 4 bułki słodkie)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry