• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

reklama
Dziunka - bo wg niektórych naklejki to jakiegoś rodzaju znakowanie czy coś w tym guście. Dzieci wg mnie lubią się wyróżniać;-) Przypomniało mi się jak na początku przedszkola Gonia dostała naklejkę i ją prawie całowała... z radości. także u Goni też chyba coś panie podobnego robią.
Martolinka - będziesz próbować? Jak tak trzymam kciuki.
A dziś Gonia nie trzymała się kurczowo nogi, tylko usiadła na podłodze i zaczęła się bawić pluszakiem, ufff mam nadzieję, że nie da popalić za ten tydzień bez.;-)
 
Matko ja zawsze muszę jakiegoś psychopatę spotkać...
W przedszkolu jest taka mama ze starszej grupy , która ilekroć ją widzę krzyczy na swego syna , ciągle go o coś "sztymburczy ". Nie wtrącam się , bo wychowuje jak chce . Do dziś ... wchodzimy do szatni a ten syn jej cały spłakany , ona sie drze :
"nie pozwolę sobie na to ... stłukę Cię na kwaśne jabłko.. na złą matkę trafiłeś nie pozwolę wejść Ci na głowe.. dziadkom możesz nasrać ale nie mi itd."
Nie wiem co on zrobił , ale ewidentnie trząsł się ze strachu , nic już zupełnie do niego nie docierało. Antek już miał łzy w oczach , bo nie wiedział co sie dzieje. Zwróciłam jej uwagę żeby tak na niego nie krzyczała , bo on się tak boi , że już nic do niego nie dociera. Ona zaczęła mówić mi na "Paniusia". :
"Zajmij się swoimi dziećmi paniusiu.. masz bezstresowe wychowanie to zobaczysz co będzie"..I jeszcze miałyśmy dalej wymianę zdań. W końcu wzięłam młodego do sali..
Chciałam iść do dyrektorki od razu , ale myśle sobie , że owa pani jeszcze nie wyszła to pójdę póżniej. Poszłam do samochodu a ta do mnie podchodzi i mówi :
"Jesli jeszcze raz się wtrącisz lub coś komuś powiesz moja koleżanka powybija Ci te śliczne zęby"..
Wyobrażacie sobie? Idę dziś do dyrektorki , bo nie pozwolę sobie na takie zachowanie. Zastanawiam się , czy zapobiegawczo nie zgłosić sprawy na policję.

Uważacie , że żle zrobiła? nie mam zwyczaju się wtrącać , ale ewidentnie ta kobieta nie jest normalna..Na Antka też krzyknę , dam karę itp. , ale bez przesady..
Jka sobie przypomnę tego chłopca to płakać mi się chce..
 
martolinka dobrze ze sie wtrąciłaś , a sprawe jak najbardziej zgłoś do dyrektorki - w końcu jeśli jej zalezy na swoich podopiecznych to niech porozmawia z tą psychopatką o tym jej "wychowaniu" oraz o groźbach. Niech ją nastraszy że jeśli sytuacje się powtórzą to nie zostawi tego obojętnie - w rozumieniu policja czy też jakiś wywiad rodzinny. Matko boska ona jest psychiczna :szok:
 
wydaje mi sie ze tutaj swiadkowie nic nie pomoga, bo moga sie bac... wiadomo co taka jeszcze moze wymyslic?
mi sie wydaje marta, ze dobrze ze zareagowalas, moze cos w niej zatrybi, ze ją ludzie obserwują... chociaz ja sama jak widze podobne sceny na placu zabaw czy w sklepie, to mam niezłą zagwozdkę co zrobic... wole nie oberwac potem w ciemnej uliczce. mam za sciana taka popaprana rodzinkie, non stop awantury, córka ok 6 letnia maja. no ale kobieta ma zolte papiery... i co mozna zrobic...lepiej nie zadzierac, bo potem strach wyjsc z dizecmi z domu :-( pokrecone to wszystko...
 
reklama
martolinka pewnie, że dobrze, że zareagowałaś! gratuluję odwagi, bo ja bym się niestety pewnie bała odezwać :-(na pewno nie pozowliłabym na bicie czy szarpanie dziecka, ale.... no właśnie potem strach z domu wyjść, bo nie wiadomo co to za człowiek :( być może faktycznie jest chora psychicznie, a to jeszcze gorzej wtedy dla Ciebie, bo ona może zrobić człowiekowi wszystko, a Ty jej nic, bo jedyne co jej grozi to szpital psychiatryczny :( matko jakie to wszystko jest trudne :( żal tylko tego chłopca :(
a z innej beczki - jak zaprowadzasz/odbierasz Antka z przedszkola to Alę zabierasz ze sobą?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry