reklama
PMS - postrach milionów samców

PMS - postrach milionów samców

Mówi się, że rządzą nami hormony, i cóż -  nie sposób się z tym nie zgodzić. Co więcej, nie pozostaje nam nic innego, niż ów fakt zaakceptować, wyczuć swój rytm, wyznaczany przez cykliczne przypływy oraz odpływy estrogenu i progesteronu, i jakoś sobie radzić (choć wiemy, jak czasem ciężko jest to godnie przeżyć:))

PMS, skrót od angielskiego Premenstrual Syndrome, oznacza zespół napięcia przedmiesiączkowego. Cierpi na niego co druga kobieta (niektóre źródła mówią o 95 %!), pojawia się on w okresie dojrzewania, a zanika w okolicach klimakterium. Najbardziej dotkliwie skutki PMS odczuwają kobiety pomiędzy  30 a 40 rokiem życia, a jedna piąta z nas wymaga leczenia.

PMS – co to jest?
PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego, to zespół objawów psychicznych, fizycznych i emocjonalnych, występujący od kilku do kilkunastu dni przed menstruacją, i ustępujący z chwilą jej rozpoczęcia. Nikt tak naprawdę do końca nie wie, co go wywołuje, niemniej uznaje się, że jest to wymierny skutek zaburzeń hormonalnych, występujących pod koniec cyklu miesiączkowego: nadmiernej produkcji estrogenów i niedoboru progestagenów.

Estrogen (którego poziom przez dwa tygodnie po miesiączce jest bardzo wysoki), działający wspólnie z oksytocyną, obchodzi się z nami bardzo łagodnie. W drugiej części cyklu, kiedy jego poziom spada, rośnie progesteron, którego działanie ciężko nazwać korzystnym. Między innymi oddziałuje na mózg - spowalnia jego pracę, wywołuje problemy z koncentracją, co z kolei przekłada się na emocje.

Na PMS najbardziej narażone są alergiczki, kobiety chorujące na cukrzycę, astmę oskrzelową bądź przewlekłe choroby układu pokarmowego oraz … pesymistki i meteopatki. Najmniej intensywnie ów dyskomfort odczuwają kobiety aktywne i uprawiające sport.

Dolegliwości, czyli PMS niejedno ma imię

Aż trudno w to uwierzyć, ale faktem jest, że medycyna zna 150 objawów towarzyszących PMS. Nie wszystkie muszą występować w każdym cyklu, jednocześnie i z takim samym nasileniem - mogą pojawiać się pojedynczo, różnie skonfigurowanymi grupami, no i mieć różne nasilenie.


Objawy fizyczne: bóle głowy, pleców i piersi, obrzęk kończyn dolnych i górnych, uczucie ciężkości, wzrost masy ciała (nawet kilka kg!), gwałtowne bicie serca, częste oddawanie moczu, zaparcia i wzdęcia, wzmożone pocenie, uczucie gorąca, spadek odporności, zmiany skórne, duszności, mniejsza tolerancja alkoholu, zmiana apetytu - wzmaga się apetyt na produkty, których w tym czasie powinno się unikać (kawa, mocna herbata, sól, słodycze czy ostre przyprawy).

Objawy psychiczne: napięcie, gwałtowne i agresywne zachowania, drażliwość, rozdrażnienie, niepokój, stany paniki i lęku, wahania i obniżenie nastroju, ospałość, senność, zmęczenie, apatia, gorsza pamięć i koncentracja, irytacja, nerwowość, wybuchy płaczu, gwałtowne napady apetytu na słone, słodkie lub ostre potrawy, niechęć do współżycia, zmniejszona aktywność życiowa depresja.

Pierwsza pomoc, czyli co robić, by złagodzić objawy PMS:

Apteczne koła ratunkowe:

  • Sięgnij po preparaty  witaminowo-mineralne, zawierające: witaminę B6 (dobrze wpływa na funkcjonowanie układu nerwowego), magnez, witaminę E (uspokaja organizm), witaminy C (zwiększa wchłanianie żelaza, poprawia wygląd skóry), witamin A i D oraz żelaza.
  • Poproś farmaceutę o łagodne, ziołowe środki uspokajające: melisę, Kalms, Persen.
  • Pomóc mogą roślinne (lub homeopatyczne) środki łagodzące objawy PMS: Feminon N, Mastodynon N czy Perionorm, (które także regulują cykl miesiączkowy i normalizują wydzielanie prolaktyny). O poradę poproś lekarza.
  • Zioła. Pomoże niepokalanek mnisi - złagodzi bóle piersi i wahania hormonów, dzięgiel chiński - działa przeciwskurczowo, kalina koralową - łagodzi bóle brzucha czy lukrecja – pomaga przy nadmiernym gromadzeniu wody w organizmie.
  • Leki przeciwbólowe i rozkurczowe (No-spa).
  • Preparaty hormonalne, przepisywane przez lekarza.

Jedz mądrze, czyli dieta kontra PMS

  • Pamiętaj, by jeść regularnie – minimum 3, najlepiej 5 posiłki dziennie.
  • Zamień tłuszcz zwierzęcy na roślinny.
  • Zwiększ ilość warzyw i owoców, błonnika oraz jogurtów - podregulujesz pracę przewodu pokarmowego.
  • Unikaj warzyw wzdymających, takich jak kapusta, kalafior czy groch.
  • Nie pij napojów gazowanych, ogranicz kawę, alkohol i mocną herbatę.
  • Pij dużo niegazowanej wody mineralnej i herbaty ziołowe (np. z melisy).
  • Zmniejsz ilość spożywanej soli – ta zatrzymuje wodę w organizmie (zwłaszcza w okolicach miednicy i w jelitach).

Przejdź w tryb chillout

  • Unikaj stresujących, emocjonalnie wyczerpujących bądź trudnych sytuacji.
  • Postaw na relaks – nie ma to jak ulubiona muzyka, dobra książka i aromatyczna kąpiel (sprawdź olejki lawendy, róży czy szałwii). Zwolnij,  zdystansuj się.
  • Co powiesz na zajęcia pilatesu bądź jogi, pływalnię bądź spacer? Dzięki wysiłkowi fizycznemu rozładujesz napięcie, wzmocnisz ciało, rozluźnisz się. Pamiętaj, że aktywność powoduje wydzielanie endorfiny – co wpływa na poprawę nastroju.
  • Może warto odwiedzić masażystę - masaż dolnego odcinka kręgosłupa sprawi, że skurcze miesiączkowe będą łagodniejsze.
  • Jeśli objawy PMS utrudniają ci życie, i czujesz, że zaczyna cie to przerastać, nie czekaj, tylko idź do ginekologa-endokrynologa. Lekarz zleci badanie poziomu hormonów – być może pomoże ci terapia hormonalna?

Acha, wysypiaj się – niech będzie to co najmniej osiem godzin na dobę. Czy wiesz, ze brak i jakoś snu mogą wpłynąć na drażliwość? Powodzenia!

mzb

reklama