• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

Czytałam gdzieś, ze nawet jeśli dziecko nie chwyta jeszcze zabawek, to warto mu codziennie wkładać na chwilkę grzechotkę do rączki. Nie mogę się doczekać kiedy mała będzie siedziała i raczkowała! :-D Już teraz robię plany jak będziemy się bawić i co jej kupię.. piaskownicę na działkę, basenik, huśtaweczkę... chyba mi kompletnie odbiło :-p :-D
 
reklama
Świetne są takie miękkie grzechotki na gumce, które można założyć maluszkowi na rączkę albo na nóżkę :tak: Czasem zakładam Milence taką i jest bardzo zdziwiona... wydaje mi się, że takie małe dziecko nie ma jeszcze za bardzo świadomości tego, że to co przed nim się rusza to jego własna rączka :-D
 
Joasiek, ja myślę, że dzieci nasze są świadome, że rączki należy do nich, bo przecież kierują je do buzi, robią to celowo. Oliwka zanim weźmie rączki do buzi, to nieraz długo je ogląda, dotyka jedną dłonią drugą dłoń. Poza tym jeszcze bardzo niezgrabnie, ale jednak przyciąga rączkami zabawki z pałąka leżaczka i wkłada je do buzi. Gdyby nie miała świadomości rąk to nie byłaby w stanie nimi kierowac.
 
Ja Martynie wkladam do aczki taki malenki mieciutki gryzaczek canpola. i potrafi go trzymac ale tylko przez chwile. o zabawie nie ma mowy:no:

Za to calkiem sprawnie sciaga zabawki z maty edkacyjnej. az sie czasem boje ze palaki sie polamia :laugh2: no ien drgajacy jezozwierz ja bardzo cieszy. ciagle go pociaga w dol zeby wibrowal :tak:

A co do grzechotek to zakladam martynie takie skarpeteczki z grzechotkami przyszytymi. super sprawa, tym bardziej ze nasze dzieciaczki sa na etapie wierzgania nozkami :tak:do kupienia w rossmanie za ok 3 zl.
 
Ja też mam takie skarpetki i czasem zakładam też je Oliwce na ręce, ogląda je i wpycha do buzi. A przy okazji ruszania rączkami grzechoczą.
 
A tak moje dziecko próbuje usiąść. Robi się przy tym strasznie czerwona z wysiłku, często jeszcze próbuje odpychać się łokciami od podłoża. Oczywiście jej się nie udaje, więc się wścieka. Dźwiga się tak leżąc obojętnie czy leży na poduszce, czy zupełnie na płasko.


 
Kasiad Jenni robi identycznie a co do raczek to bym powiedziala ze jeszcze niewie dokladnie jak nimi kontrolowac a ile razy mi przylózy z piachy w nos:baffled: :-D
Jakbys umiala to zrob mi zdjecie twojego wozia bo chcialabym sobie go ogladnac tak mi sie podoba i czy raczka jest zginana? bo ja naleze do niskich osob :baffled: i te niezginajace sa przewaznie dlamnie za wysokie
 
reklama
Mój Szkrab też uwielbia miśka grzechotkę,którego zakłada się na rączkę.Ale najbardziej lubi silikonową łyżeczkę,na której daje mu kropelki.To jedyna rzecz,którą na razie dłużej trzyma w rączce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry