• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

reklama
my mamy na najniższym Emila nawet jak jest na najniższym to się próbuje wspinać i wydostać więc u nas na średnim już by uciekła dawno ;-)

U nas też na najniższym poziomie, ale dopiero od kilku tygodni. Wcześniej z brzuszkiem łatwiej mi było Małgosię wyciągnąć, jak było na średnim poziomie. Ale nasza Gosia jest zbyt żywiołowa i postanowiliśmy obniżyć łóżeczko.
 
Gratulacje dla Milenki, Emilki, Stacha i Kubusia:tak:

teraz to juz mozecie wozki porzycic i na spacer na wlasnych nogach pedzic:-D

jesli chodzi o szczypanie to Martynce sie to zdaza wlasnie jak nie ma sie czego zlapac, albo szczypie mnie za szyje jak chce ja posadzic na ziemi, a ona woli byc na rekach:baffled:

U nas na razie etap wspinania sie na meble, nasze lozko (ale ostatnio spadla i uderzyla glowa o sciane:szok:). teraz ucze ja jak schodzic z tych wszystkich mebli tylem. nawet pojetna jest w tej dziedzinie:tak:

i podciaga sie w lozeczku tak jakby chciala z niego wypasc, a mamy na najnizszym poziomie. ale chyba to jest niemozliwe. mam nadzieje:nerd:
 
Oli od paru dni mówi "ta" (co oznacza "tak") i "nie", nie tylko kiwa głową. I rozumie co mówi, odpowiada odpowiednio do sytuacji. Mówi też "em" lub "ema" co znaczy "nie ma". A jak chce, żeby jej coś dać, mówi "da".
 
Moje dziecko jakies do tyłu z mówieniem..Najczęściej mówi eeeee....Jedyne co to ma-ma,ta-ta,ba-ba i nie(jak idzie gdzieś,gdzie mu nie wolno).Czasem brrrum na samochód i na kaczki muuu...No i ny-ny na cycusia.A jak coś je,to mruczy mmmm... lub niom-niom.
 
Czemu Rozalka mówisz, że do tyłu, skoro mówi tyle słów :confused:

Oli na cycusia mówi "didi" :-D

A dźwięków wydawanych przez zwierzęta nie chce powtarzać :no:
 
Czemu Rozalka mówisz, że do tyłu, skoro mówi tyle słów :confused:

Oli na cycusia mówi "didi" :-D

A dźwięków wydawanych przez zwierzęta nie chce powtarzać :no:
Oj tak jakos mi sie wydawało,że mało.A te słowa nauczył sie bardzo dawno i nowych nie uczy się ostatnio.Może dlatego,że jest zaaferowany samodzielnym staniem i kombinowaniem,jak by tu ruszyć na własnyh nóżkach.
 
No to muszę dopisać moje dziecko do tych co się odważyli na pierwsze samodzielne kroki:tak:Podczas świąt pokazała dziadkom jak się używa nóżek i to nie tylko trzymając się mebli czy mnie, ale normalnie robiąc kilka kroczków najczęściej w moim kierunku. Teraz ćwiczy wytrwale i coraz lepiej trzyma równowagę:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry