U nas tatuś już od dłuższego czasu witany jest wręcz piskiem radości i mama już się przestaje liczyć
Dopiero w porze karmienia sobie o mnie przypomina
W wanience już zaczyna bawić się kaczuchą i łapie się za boki wanienki i patrzy co jest za wanienką dlatego teraz musimy cały czas być w pogotowiu żeby się nie wychylił. Tak poza tym nie wiem czy moje dziecie nie wdało się w wujka...
Mój brat jak był mały nie raczkował tylko się turlał i po tym od razu chodził i właśnie me dziecie od kilku dni tak przemieszcza się po pokoju 
a no i z czego jestem dumna - pije z kubka niekapka :-)
Dopiero w porze karmienia sobie o mnie przypomina
W wanience już zaczyna bawić się kaczuchą i łapie się za boki wanienki i patrzy co jest za wanienką dlatego teraz musimy cały czas być w pogotowiu żeby się nie wychylił. Tak poza tym nie wiem czy moje dziecie nie wdało się w wujka...
Mój brat jak był mały nie raczkował tylko się turlał i po tym od razu chodził i właśnie me dziecie od kilku dni tak przemieszcza się po pokoju 
a no i z czego jestem dumna - pije z kubka niekapka :-)
ale co do obcych jest ostrożna. Siedzi na rękach i uśmiechu od niej nie kupisz
i doszlam do wniosku, ze w koncu sie przelamie i sie przedstawie
ale za to tak jak Agado pisze czasami lapie sie za swoje klejnoty