Mari_anna
Fanka BB :)
Kaja, Nadineczka - Moja siostra karmiła synka cycusiem do 4 m-ca, potem już jej pokarmu nie starczało (stres), i pokarm jej zanikł, czy coś w tym stylu i wyobrażcie sobie Kochane, że Tomuś po 4 m-cu życia w ogóle nie chciał mleka modyfikowanego (Boże jak mi to siostra mówi to nie chce mi się w to wierzyć, ale ona na bank nie ściemnia). Jedynie rano jadł kuleczki na mleczku krowim, ale niewielką ilość, i to był jedyny posiłek mleczny w ciągu dnia.
Tomuś ma dziś 2,5 roku chodzi do żłobka i nie choruje, jest zdrowym, uśmiechniętym radosnym chłopcem.
edit:
Ja też urozmicam dietę intuicyjne, bo nie wierzę w schematy. Jest takie powiedzenie "Medycyna to nie matematyka" (tak mówił ordynator w szpitalu, gdzie rodziłam) więc ja to też podepinam pod zalecenia specjalistów dotyczące diety.(Intuicyjnie całkiem).
Tomuś ma dziś 2,5 roku chodzi do żłobka i nie choruje, jest zdrowym, uśmiechniętym radosnym chłopcem.
edit:
Ja też urozmicam dietę intuicyjne, bo nie wierzę w schematy. Jest takie powiedzenie "Medycyna to nie matematyka" (tak mówił ordynator w szpitalu, gdzie rodziłam) więc ja to też podepinam pod zalecenia specjalistów dotyczące diety.(Intuicyjnie całkiem).
Ostatnia edycja:
