• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Mi pediatra powiedziała, ze jak nasz Stasio alergiczny - a alergiczny, to nie ma sie co spieszyć z innymi daniami. Powiedziała, że mamy jeszcze czas. Dzis idziemy do niej na wizytę i szczepionkę więc zobaczymy co dzis nam powie.
 
reklama
Ciekawa jestem Jolcia co Ci pediatra powie, bo ja zaczynam być na siebie zła że się pospieszyłam, ale niby 4,5 miesiąca miał skończone.....
no i łamałam się że je tylko to nędzne pepti i chciałam dać coś bardziej wartościowego, no i uniknąć potem kłopotów z jedzeniem co już chyba ze 200 razy w tym wątku napisałam....
powtarzam się więc chyba próbuję się usprawiedliwić, ehhh.....
 
moja pediatra też już powiedziała zebym zaczeła rozszerzać dietke kubuśka....tylko ze ja juz dawno to robie:sorry2:
ogólnie to jest cały czas na cycku ale jak wychodziłam gdzieś to chciałam zeby dostawał modyfikowane żeby sie przyzwyczajał ale mały na początku jeszcze pił z butelek tippe a po 2,5miesiacu przestał tolerować wszystkie smoczki łącznie z uspakajającymi i jedzonko dodoatkowe dajemy mu albo łyżeczką albo tym specjalnym kubeczkiem dla dzieciaczków i musze przyznać że jedzenie idzie mu rewelacyjnie...
śmieje sie bo co rano siada razem ze mną do sołu i ma w jednym kubeczku piciu a w drugim jedzonko i sie strasznie cieszy jak go do stołu biorę :-)

może i jeszcze malusi jest ale nie ma żadnych alergii ani innych zmian wiec pomału mu daje wszystkiego probować
wiec do tej pory ze smakiem zajada jabłuszko ale tylko te kubne ze słoiczka i te od bakusia( nie wiem czy dobrze ale jest pycha i nic mu nie jest po nim a skład taki sam jak tych ze słoika)
mleka modyfikowanego za cholere nie chce, pluje nim i wyciska jezykiem z buzki :wściekła/y:
kaszke je tylko zmieszaną z jabłuszkiem lub morelą lub brzoskwinią...zajada az uszka sie trzęsą.
i ostatnio dostał zupke jarzynową ze słoiczka i...no cóż zjadł ale ja to bym chyba zwym...fuj...wstretne te zupki:szok:

a mam pytanko pediatra oczywiście jest wsciekła za takie karmienie i nalega na gotowanie zupek... oczywiście mogę gotowac odczasu do czasu ale ona powiedziała zeby gotowac miesko osobno i warzywka osobno i dopiero na koniec mieszać...też tak robicie??
dobrze ze mój mały nie ma zadnych problemów...bo by miał ciezko ze mną...ja tam jestem zwolenniczką wychowania bez klosza...:-) oczywiscie do czasu az mu cos nie zaszkodzi ;-)
 
Pierwszy raz słyszę by osobno gotować składniki na zupę - ja nigdy tak nie robiłam - - gotowałam i gotuję tak jak dla nas - a jaki miałby być powód takiego gotowania?

Pamiętam jak kiedyś spróbowałam zupkę ze słoiczka myślałam że zwymiotuje, była paskudna bez żadnych przypraw nic - no ale moja Gabi uwielbiała zupki - chociaż dość szybko przeszłyśmy na moje gotowane i później nie chciała już ze słoiczka (no nie wszystkie)
 
Pierwszy raz słyszę by osobno gotować składniki na zupę - ja nigdy tak nie robiłam - - gotowałam i gotuję tak jak dla nas - a jaki miałby być powód takiego gotowania?

hmm...nie wiem....ale wiem ze ta pediatra nie do konca mi sie podoba...i jej pomysły uważam za conajmniej dziwaczne...wiec na wizytach nawet jej nie mówie...pewnie by mnie tam zlinczowała.

hmm...ale za to ja linczuje moich rodziców za dziatkowanie...wczoraj mały z radością lizał śmietankowego loda na patyku....oczywiscie babcia była taka pomysłowa...;-)
 
Czechow, ja też czytałam, że trzeba oddzielnie mięso, oddzielnie warzywa gotować. Niestety, nie pamiętam po co. :-)

Nadineczka, wszystko się da. Moja koleżanka też wróciła do pracy i karmiła. Rano przed wyjściem, potem po przyjściu do domu i w nocy. I jeszcze miała dodatkową przerwę na karmienie, tyle że tak sobie ustawiała, że wcześniej do domu wracała.

Klara, a Ty się nie przejmuj, tylko obserwuj. Jabłko rzadko kiedy alergizuje.
 
Czechow
Nadineczka, wszystko się da. Moja koleżanka też wróciła do pracy i karmiła. Rano przed wyjściem, potem po przyjściu do domu i w nocy. I jeszcze miała dodatkową przerwę na karmienie, tyle że tak sobie ustawiała, że wcześniej do domu wracała.

Nadineczka, zgadzam się całkowicie z Czechow.
Moja kierowniczka wróciła do pracy w styczniu i do dziś karmi malca piersią (a ten ma już 10 miesięcy).
Karmi przed pracą, po pracy i zawsze gdy jest w domu.
Laktacja dopasowała się do pór karmienia i jest ok.
 
reklama
No widzisz Jola24 trochę cierpliwości:tak:i wszama wszystko:tak:
A tu coś w sprawie mięcha:-)
"
Nie powinno się przyrządzać zupek na wywarze mięsnym, gdyż w czasie gotowania przechodzi do niego zbyt dużo tłuszczu i alergizującego białka.
Mięso zawsze przyrządzamy oddzielnie, a dopiero potem rozdrabniamy i dodajemy do osobno ugotowanych warzyw.
Zupek dla małych dzieci nie wolno też przygotowywać na kościach (w wywarze mogłyby się znaleźć np. metale ciężkie), ani na kostkach rosołowych (choć ułatwiają zrobienie zupy, są niezdrowe i zawierają substancje o właściwościach uczulających). "

PS A mnei zastanawiam jak np. rozdrobić pierś kuraka tak żeby grudek nie było? Ja robię wszystko blenderem:) Na mięcho co prawda za wcześnie ale tak pytam:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry