moja pediatra też już powiedziała zebym zaczeła rozszerzać dietke kubuśka....tylko ze ja juz dawno to robie
ogólnie to jest cały czas na cycku ale jak wychodziłam gdzieś to chciałam zeby dostawał modyfikowane żeby sie przyzwyczajał ale mały na początku jeszcze pił z butelek tippe a po 2,5miesiacu przestał tolerować wszystkie smoczki łącznie z uspakajającymi i jedzonko dodoatkowe dajemy mu albo łyżeczką albo tym specjalnym kubeczkiem dla dzieciaczków i musze przyznać że jedzenie idzie mu rewelacyjnie...
śmieje sie bo co rano siada razem ze mną do sołu i ma w jednym kubeczku piciu a w drugim jedzonko i sie strasznie cieszy jak go do stołu biorę :-)
może i jeszcze malusi jest ale nie ma żadnych alergii ani innych zmian wiec pomału mu daje wszystkiego probować
wiec do tej pory ze smakiem zajada jabłuszko ale tylko te kubne ze słoiczka i te od bakusia( nie wiem czy dobrze ale jest pycha i nic mu nie jest po nim a skład taki sam jak tych ze słoika)
mleka modyfikowanego za cholere nie chce, pluje nim i wyciska jezykiem z buzki

kaszke je tylko zmieszaną z jabłuszkiem lub morelą lub brzoskwinią...zajada az uszka sie trzęsą.
i ostatnio dostał zupke jarzynową ze słoiczka i...no cóż zjadł ale ja to bym chyba zwym...fuj...wstretne te zupki
a mam pytanko pediatra oczywiście jest wsciekła za takie karmienie i nalega na gotowanie zupek... oczywiście mogę gotowac odczasu do czasu ale ona powiedziała zeby gotowac miesko osobno i warzywka osobno i dopiero na koniec mieszać...też tak robicie??
dobrze ze mój mały nie ma zadnych problemów...bo by miał ciezko ze mną...ja tam jestem zwolenniczką wychowania bez klosza...:-) oczywiscie do czasu az mu cos nie zaszkodzi ;-)