• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
Astrid: ja też karmię gdzie popadnie i gdzie akurat jestem i jest taka potrzeba - wstyd to jest kraść a nie karmić :)
Zaczęłam doceniać kąciki dla matek z dziećmi, bo przynajmniej mam spokój i gapiów nie ma:)

wy mnie oświećcie - tak pytam na zapas, bo my od czerwca coś będziemy zaczynać powolutku jeść - jak się te zupki gotuje? wrzucam do garnka ziemniaka i marchew i gotuje ile? i potem blenderem to traktuję i taka papę daję?
a marchewkę jak samą dajecie to gotujecie czy jak?
 
Justys - my prawie od początku cyc i butla (z naciskiem na cyc i często w butli mamusiowe mleczko, bo zuzyliśmy dopiero 2 Bebilony), starsze dzieciątko trudniej jest już nauczyć pić z butelki.
 
Agagsm, jeśli mogę coś doradzić, gotuj na parze. Smaczniejsze, więcej witamin się zachowuje i szybciej się gotuje. U nas garnek to podstawa. Kupiłam w tesco za 30 zł, z tego co pamiętam, a garnek służy już od 4 lat.
 
Nadineczka a kalafior nie jest po 10-tym miesiącu?

Jeśli chodzi o jedzonko, myślałam że to niemożliwe a jednak. Ania ma alergię na jabłko. Jak tylko je zje nie dość, że drugiego dnia cała w wypryskach to jeszcze ból brzucha przy tym straszny. Więc cieszę się, że pomału wprowadzam jej nowości i po kolei a nie z grubej rury bo nie miałabym pojęcia od czego jest to dziadostwo.

Za nami już pierwszy obiadek wieloskładnikowy - zupka jarzynowa, czyli ziemniak + marchewka + por. Smakowało jej baaaardzo.:-)
 
Pasibrzuch, no mówię przecież, że mam za 3 dychy i gotuje jak złoto, a już go z trzy razy spaliłam, więc wysłużony. Ten, co pokazałaś to przy moim młodzik z mercedesem. :-)
 
agagsm, ja złamałam swoje postanowienia i daje już jabłko i marchewkę ;-)
ale zupki zaczniemy w połowie czerwca ... pytałam wczoraj naszą ciotkę-pediatrę i powiedziała, żeby gotować marchewkę, pietruszkę, ziemniaka i brokuła i dodawać odrobinę oliwy z oliwek, bo dzidziuś powinien dostawać tłuszcze :tak: jak kupować zupki, to bez selera, bo uczula ...
mięsko mamy włączyć troszkę później ... najlepiej indyka, królika albo jagnięcinę (byle nie kurczak i nie cielęcina) i gotować w osobnym garnku niż warzywa

a potem blender i do paszczu :rofl2: ciekawe, czy pasibrzuch polubi ... na razie przeciwko jabłku i marchewce nie protestuje ;-)oby tak dalej
 
ja wyczytałam, że kalafior po 5 ale co publikacja to teoria zobaczę jak się będzie młoda zachowywać.

ja też mam parowar, ale na razie na takie ilości to go jeszcze nie uruchamiam.

ja wkładam warzywka razem dodaje troszkę wody co by się nie przypaliło i już.
 
reklama
Black - po 10 to Pola będzie wpierniczała schabowego z kapustą i śląskimi a nie kalafior :szok::-D
nadineczka ale macie tempo.... w sumie zazdroszczę bo moj coś cyckowy ewidentnie i wszystko szamie ale bez przekonania.

Kochane wawrzywa na parze to calej rodzinie gotujcie, samo zdrowie i smak super, bez soli oczywiście.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry