• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
Powiem Wam czego nei kumam z tym dopajaniem
Boo je co 3 h

no wiec rano cyc załóżmy 7 rano ..butla wyjdzie gdzies ok 10 nastepne cycowe karmienie ok 13 i teraz gdzie ja tu wcisnąc mam herbate ( bo bez cukru ) ? przed butlą czy po ? bo po jak sie Boo bedzie chciało pić to przeciez cycka dostanie :oo:
tzn tak Boo wypije wszystko co mu sie pod nos podstawi moze to byc nawet i 700 ml ;-) poprostu jest zarłok i musze troche uwazac bo 150ml modyf. mu mało :oo:
niby cherbatka słodka nie jest najlepszym rozwiazaniem ale on wody nie lubic :oo:

Niby dopaja się przed jedzeniem, ale jak jest gorąco, to nie czekam, tylko daję częściej i Emi sama decyduje, czy pije czy nie. Nam udało się pić jakiś czas tylko wodę, potem małą nie piłą nic, a jak wróciłyśmy do picia, to wody nie chciała i musimy zaczynać od herbatki.
Ale docelowo chciałabym, żeby piła wodę.

I u nas też ile się da w butli, tyle wejdzie :-D A brzuszek idzie w górę i w górę :-D
 
Macy ja wymiękam tylko częściowo - w planach mam jak skończy 5 miesięcy jabuszko tudzież marchewkę, a zupki nie wcześniej niż po skończonym 6 miesiącu - czyli od lipca!:-D ale już myślę nad tym wszystkim, a ona tak patrzy jak jemy, a mi się serce kraje żeby choć te jabuszko jej dać od czerwca;-)

a poza tym jak rąbnięta jestem bo lubię praktyczne prezenty i teraz chce żeby mi m kupił filtr do wody z okazji dnia matki heheh



co do dopajania nie daję nic, ale przy upałach będę wodę dawać bo jednak ja karmię min. co 4h a czasem i dłużej to mi sie nei uśmiecha znowu co 2h cyca wyciągać bo ona i bez tego okrąglutka:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
justys a czemu sie uparłaś dawać sztuczne mleko jak masz w łasnego pod dostatkiem?
W sytuacjach takich jak pisze Gosia to rozumiem, że mus. Tez odciągałam na wyjścia. Sprawdziła się u nas tommy tippy - chyba wiele dziewczyn tak pisało.
Dajesz mu dwie nowe rzeczy naraz - mleko i smoczek - to nie dziwne, że nie chce. Spróbuj od podawania swojego mleczka odciagniętego.

Racja,ale tak też próbowałam i mojego mleczka z butli też nie chce,a chcę troche dokarmiać go butlą bo w nocy budzi się co godz. na cyca tak jakby się nie najadał,i tak pomyslałam że jak dawałabym mu chociaż raz butle przed spaniem to pospał by sobie te 3 godz,ale juz nie będę go męczyć chce cyce to ma w końcu one są tylko jego:-D:-D:-D
 
my jesteśmy na butli i podaje herbatkę tak godzinkę po jedzeniu. Mati wypija dziennie 3 herbatki po 100 ml (tak mniej więcej), on uwielbia herbatki

I zazdroszczę Wam tych głodomorów, mój był głodomorem i to strasznym a tu nagle odwidziało mu się, dokładnie opisałam na wątku głównym wczoraj. Ale od wczoraj jest lepiej, nawet dzisiaj obudził się o 4 na jedzenie, zaraz kolejna butla, mam nadzieję że zje bez problemów.
Najgorsze jest to że jak się zbliża kolejne karmienie to chodzę od tych kilku dni cała w nerwach czy ją zje itp :)
Wiem, że pediatra kazała się nam nie martwić, że niby to normalne bo poznał nowe smaki i mleczko nie jest już tak kuszącym posiłkiem, ale wolałam mieć w domu głodomora :(

hura, butla zjedzona :)
 
Ostatnia edycja:
my jesteśmy na butli i podaje herbatkę tak godzinkę po jedzeniu. Mati wypija dziennie 3 herbatki po 100 ml (tak mniej więcej), on uwielbia herbatki

I zazdroszczę Wam tych głodomorów, mój był głodomorem i to strasznym a tu nagle odwidziało mu się, dokładnie opisałam na wątku głównym wczoraj. Ale od wczoraj jest lepiej, nawet dzisiaj obudził się o 4 na jedzenie, zaraz kolejna butla, mam nadzieję że zje bez problemów.
Najgorsze jest to że jak się zbliża kolejne karmienie to chodzę od tych kilku dni cała w nerwach czy ją zje itp :)
Wiem, że pediatra kazała się nam nie martwić, że niby to normalne bo poznał nowe smaki i mleczko nie jest już tak kuszącym posiłkiem, ale wolałam mieć w domu głodomora :(


A herbatki dajesz mu takie słodkie czy trochę słabsze niż w instrukcji na opakowaniu?

Pytam bo dla dziecka taka herbatka (w szczególności jeśli jest słodka) to tak jak posiłek - "najada się" glukozą.

To samo jest z sokami np. kubusiami, które są gęste - jeśli nie jest rozcieńczony to dla dziecka jest jak zupa.
 
Roxeen - ja przy karmieniu mieszanym (cyc, butla, zupka jarzynowa, Nestle Sinlac) nie dopajam, ale wydaje mi się, że to zależy od dziecka, bo mój Mały po prostu nie chce dodatkowo pić.

Dziewczyny - Wy tu o kalafiorze prawicie, ale powiedzcie szczerze dlaczego te tabele żywieniowe tak się różnią. Kto się dorwie do tematu to pisze co chce, ja nie będę się tym sugerować, tylko bacznie obserwować moje dzieciątko. Dlatego też podaję na śniadanie (po cycu) kilka łyżeczek Nestle Sinlac, by mój Mały miał siłę na ćwiczenia.
Nadineczka - ja jestem Twoja szkoła :)
13 lat temu jak urodziłam córkę, nie zalecało się podawania kaszy manny przed ukończeniem 1 roku życia, ja robiłam inaczej, podawałam po 5 miesiącu, a teraz czytam, że gluten od 6 miesięcy dlatego dla mnie te schematy żywienia są tylko orientacyjne.

edit: U nas nie ma problemu z kupami

ja się powołuje na intuicję i obserwację bo te tablele i schematy wg mnie są tylko do obejrzenia co dziecko to inny organizm poza tym ja byłam inaczej karmiona "szybciej" i kawał baby ze mnie odpukać zdrowej.
Poza tym tak jak pisałam to raczej muszę bo od lipca do pracy idę a jak na razie jedzonko to dla małej drugi uspokajacz po cycusiu (wie co dobre):-)
jakbym siedziała jeszcze na wychowawczym to też bym starała się jak najdłużej nie dokarmiać. Ale też mam za słabą wolę ona tak patrzy na to co jemy aż się serducho kraje normalnie:tak:
myślę że krzywdy jej nie zrobię troszkę się boję ale ... tak postanowiłam:sorry2: i chyba się tłumaczę przed Wami:sorry:
 
A herbatki dajesz mu takie słodkie czy trochę słabsze niż w instrukcji na opakowaniu?

Pytam bo dla dziecka taka herbatka (w szczególności jeśli jest słodka) to tak jak posiłek - "najada się" glukozą.

To samo jest z sokami np. kubusiami, które są gęste - jeśli nie jest rozcieńczony to dla dziecka jest jak zupa.

herbatki robię słabsze niż jest w instrukcji bo są rzeczywiście za słodkie
 
reklama
Nadineczka - nie musisz się tłumaczyć :tak:, robisz tak jak Ci matczyna intuicja podpowiada, według mnie to ok.

Ja np. myślę, (możecie mnie zlinczować, ale tak myslę), że do pół roku na samym cycu to ok., tak jak pisze Agagsm, że ma full pokarmu, Malutka przybiera wspaniale i rzeczywiście nie ma potrzeby wcześniej podawać niczego innego. (Ja też bym nie podawała). Mam w rodzinie osobę która karmiła synka piersią prawie do 8 m-ca, a mały był grubiutki jak balon (Ona chuda i niska, a półroczny synuś wyglądał jak 1/2 matki, wszyscy przeżyliśmy szok normalnie). W takim przypadku zgadzam się w 100%, że można na samej piersi.
Jeśli natomiast jest inaczej, uważam, że zalecenia, by do 6 miesiąca trzymać tylko na cycu są bez sensu. Jak powiedział ordynator w szpitalu w którym rodziłam "Medycyna to nie matematyka"
Tak na marginesie, to ciekawa jestem co za 10-15 lat wymyślą nowego w tych schematach żywienia?
Czytałam też, np., że jeśli nastolatek często je fast-fudy, to wszelka "dobroć", która została przekazana w dzieciństwie (chodzi mi o pozytywy karmienia piersią, itp., itd.), zostaje zniwelowana.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry