• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

My też używamy łyżeczek z Canpola z długą rączką, są małe i wygodne. Kostek dostał w prezencie jeszcze takie silikonowe jak smoczek ale się nie sprawdziły bo grube i uginają przy zbieraniu z łyżeczki a te plastikowe są wąskie, idealne na małą buźie:tak:
 
reklama
hej,
u nas nocka bez nowości spalismy razem na raty ale nie było gorzej niz zwykle. mam nadzieje ze powoli wrócimy do normy po przejsciach z jarzynówką i za jakis czas`spróbujemy od nowa.
poza tym chyba musze kupic szybsze smoczki juz bo moje dziecko nudzi sie podczas jedzenia, rozglada sie i gada. staram sie żeby chociaż zjadał około 100 ale może po prostu ma mniejszy apetyt.
 
Beti81, super że już lepiej z jedzonkiem :)
u nas chyba już wszystko wróciło do normy, wczoraj 4 butle po 170 ml, zupka - cały słoiczek, jabłuszko - cały słoiczek :)

A my używamy do karmienia łyżeczek z Aventu, są super, mają bardzo fajny kształt
 
My też z Canpola mamy plastikowe.
Wczoraj przyszedł nikapek, mała nie od razu zajarzyła, ale jak wróciłam z basenu to M powiedział, że wypiła soczku :-) no, to jeszcze parę dni dam jej soczek w celu zachęty do korzystania z niekapka, a potem przerzucamy się na wodę :-)
 
Witam, Pasibrzuch to Twoja mała musi ładnie przełykać skoro wprowadzasz już niekatek:szok: mój mały ksztusi się piciem nawet ze smoczka z najmnieją dziurką, a czy się sugerowałaś przy wyborze niekapka?
 
Witam, Pasibrzuch to Twoja mała musi ładnie przełykać skoro wprowadzasz już niekatek:szok: mój mały ksztusi się piciem nawet ze smoczka z najmnieją dziurką, a czy się sugerowałaś przy wyborze niekapka?

Żeby miał miękki ustnik, kupiłam z Tomme Tipee 4m+, ale Emi to wyjadacz dosłownie, ciąg ma, że ho ho...
 
Pasibrzuch, my jedziemy na butelkach z tomee tippee i też jestem bardzo zadowolona, może sprawdze ten niekapek i jakoś lepiej mu z tym piciem pójdzie bo przełyk to on ma, z łyżeczki rąbie równo a dziś rano wessał 210 mleka bez oddechu!!!:confused:
 
Ivi ciężko powiedzieć bo Bunia otwiera pożerak ja wyjmuję słoik. Dzisiaj tatuś karmił ferst taim to mu wyrywała michę i chyba generalnie najchętniej pożerałaby sama:) Ale zdolności manualne niestety nie nadążają za jej makóweczką:)
Nie wiem co miałaś na myśli pisząc itd. Ale jest git:)
A co do łyżeczek ja używam takie co przysyłają:)

a Ty mi jak zwykle poprawiasz humor rano:-)
u nas podobnie Polcia ma jedną swoją miseczkę i już ją poznaje jak idę z michą nie spuszcza z niej wzroku a jak zaczynam zakładać śliniaczek (co jest zbędne wg niej bo zaraz się z nim szarpie) to już zaczyna piszczeć a na widok łyżeczki dziub jest już otwarty:tak:i nie było żadnych problemów z nauką.

Przepraszam, że może nie na temat konkretnie ale... Czy tylko ja podaje swojemu dziecku jedzonko NIE ze słoiczka??:eek::eek: Nie zrozumcie mnie źle ale ja zawsze sobie mówiłam, że nie będę podawać "gotowców". Jakoś nie jestem przekonana do nich. Dlatego mam dylematy co już mogę podawać a co nie. Zazwyczaj wzoruję się na słoiczkach ale staram się i będę starała się robić wszystko sama, w miarę możliwości. A może któraś z Was ma niepodważalne argumenty przemawiające za słoiczkami??
wygoda,czas.
ale wiem że lepsze są robione, ale tak jak piszą dziewczyny teraz są pryskane i z chemią warzywa żeby dłużej stały i nie zgniły a te świeże to będą miały tego cholerstwa żeby szybko urosły więc na "normalne" warzywka trochę jeszcze poczekamy:sorry:

co do niekapka to u nas też jest już pite ale chyba przypadkiem, bo młoda mokra (daję wodę) i jakoś jej ubywa tylko pilnuję jej bo się boję że sobie za dużo do buziaka wleje.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry