• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

a ja się chyba skuszę na samodzielne gotowanie jednak, tylko musze gdzieś wyczaić marchewkę i kartofele z naturalnej grządki. no i jabłuszko.
moja mama orędowniczka samodzielnego gotowania mnie namawia. ja też z brzuszkowymi problemami byłam i sama mi gotowała i było ok.
może jak młody oswoi sie z nowosciami to będziemy mogli jakieś rarytaski słoiczkowe zapodac.
 
reklama
Ja też zamierzam sama gotować - to chwila moment tylko organizacyjnie trzeba mieć to opanowane. Z Gabi gotowałam obiady raz na 1-2 tygodnie i później porcjowałam i zamrażałam w pojemnikach. A deser to raz-dwa można przygotować.
 
Niech se będą człowiecze ale co zrobić żeby tak nie śmierdziały?:)

nie dawać jeść. hihi :-p
nasze też śmierdzą strasznie ... a z konsystencją różnie ... po słoiczkach normalne, ale jak sama robię (czyli w większości przypadków), twarde i pomarńczowe, brązowe lub zielone :eek:

mam pytanko o kubki niekapki ... wczoraj, po przeszukanie całego miasta udało mi się zanabyć kubek tommee tippee 6+ ... zależało mi na nim, bo mamy cały zestaw butelek tommee a do nich pasuje ustnik z kubka, więc nie będą stały niwużywane
ale pytanko mam ???

jak wasze maluchy piją z kubków??? bo moja, chwyciła jak butlę i się od razu zakrztusiła :eek: więc jej musiałam ten kubek trzymać i przechylać po łyczku, żeby tak nie leciało ... trochę upierdliwe, ale przynajmniej wypiła soczek marchewkowy domowej roboty i aż się trzęsła z zachwytu :tak:
 
Z gory przepraszam,ze post pod postem ale cos mi edycja nie wlazi...
chcialam sie wyzewnetrznic jeszcze....
Alex dostal na chrzciny miedzy innymi krzeselko do karmienia.Ladne.Nawet bardzo...na zdjeciu.O takie:
agnieszka III safari
http://www.klups-gostyn.pl/krzeselka1c.html

Kolega maz poskladal...i juz w trakcie skladania curwowal na czym swiat stoi. Zawsze mialam Klupsia za porzadna firme,ale jesli chodzi o te krzeselko....PORAZKA!chyba jakis nawalony je robil....Na dzien dobry drzazga wlazla Bartkowi w reke!!Sruby niczym nie zabezpieczone.Blat beznadziejny,otoczony uszczelka,ktora juz odchodzila a male paluszki bardzo zgrabnie by sie pod nia wslizgnely i pewnie przystrzykly.Faktura drewna szorstka ja sama po przejechaniu reka po oparciach syknelam!Blat przykrecany za pomoca srub gdzie miejsca na sruby dosc glebokie i ostre....Bez pomyslunku zupelnie bo blat bez ''obramowan'' wiec cokolwiek sie na nim polozy to male,zgrabne raczki zaraz to zrzuca-jedzenie na tym jakos mi sie nie widzi.Rozebralismy wiec blat i zostalo krzeselko i stolik ktore MOZE kiedys przyda sie nieco starszemu Alexowi do np. rysowania...Jestem gleboko zawiedziona i nie omieszkam o tym napisac do Klupsia,zalaczajac im zdjecia tegoz ''cuda''.Stad wlasnie postanowilismy kupic inne krzeselko,notabene takie jak chcialam zawsze( prezent chybiony niestety ale coz...)i mam nadzieje,ze tym razem jakosc wykonania bedzie o niebo lepsza...Tak wiec babeczki jak bedziecie kupowac to macajcie macajcie i jeszcze raz macajcie....Bo niespodzianki czyhaja w nieposdziewanych miejscach;-)
Dziekuje za uwage:-D


Edit: podobno link nie dziala,sprobuje wkleic fote:

2m.jpg


Edit kolejny: poprawilam link powinno byc ok;-)
 
Ostatnia edycja:
Z gory przepraszam,ze post pod postem ale cos mi edycja nie wlazi...
chcialam sie wyzewnetrznic jeszcze....
Alex dostal na chrzciny miedzy innymi krzeselko do karmienia.Ladne.Nawet bardzo...na zdjeciu.O takie:
agnieszka III safari
http://www.klups-gostyn.pl/krzeselka1c.htmlym

Kolega maz poskladal...i juz w trakcie skladania curwowal na czym swiat stoi. Zawsze mialam Klupsia za porzadna firme,ale jesli chodzi o te krzeselko....PORAZKA!chyba jakis nawalony je robil....Na dzien dobry drzazga wlazla Bartkowi w reke!!Sruby niczym nie zabezpieczone.Blat beznadziejny,otoczony uszczelka,ktora juz odchodzila a male paluszki bardzo zgrabnie by sie pod nia wslizgnely i pewnie przystrzykly.Faktura drewna szorstka ja sama po przejechaniu reka po oparciach syknelam!Blat przykrecany za pomoca srub gdzie miejsca na sruby dosc glebokie i ostre....Bez pomyslunku zupelnie bo blat bez ''obramowan'' wiec cokolwiek sie na nim polozy to male,zgrabne raczki zaraz to zrzuca-jedzenie na tym jakos mi sie nie widzi.Rozebralismy wiec blat i zostalo krzeselko i stolik ktore MOZE kiedys przyda sie nieco starszemu Alexowi do np. rysowania...Jestem gleboko zawiedziona i nie omieszkam o tym napisac do Klupsia,zalaczajac im zdjecia tegoz ''cuda''.Stad wlasnie postanowilismy kupic inne krzeselko,notabene takie jak chcialam zawsze( prezent chybiony niestety ale coz...)i mam nadzieje,ze tym razem jakosc wykonania bedzie o niebo lepsza...Tak wiec babeczki jak bedziecie kupowac to macajcie macajcie i jeszcze raz macajcie....Bo niespodzianki czyhaja w nieposdziewanych miejscach;-)
Dziekuje za uwage:-D

jak się klika w link do krzesełka to nic nie ma :(
dziekujemy za informacje :) Ja właśnie planuje zakup w niedługim czasie krzesełka do karmienia
 
Agbar ja mam łóżeczko Klupsia i ledwo mi przywieźli to jechaliśmy wymienić, bo obdrapany bok był - przy drugim egzemplarzu mój m też się nacurwował nieźle, bo jakość wykonania do dupy a łóżeczko nie najtańsze, bo wzięlam z modeli górnych, bo takie mi pasowało do mebli, mój m powiedział, że nie warte połowy ceny, którą dałam i że nigdy więcej Klupsia mam nie kupowac - no, ale u nas drzazgi nie wychodzą, a nakładki na śruby to sama dokupywałam...
więc to chyba tam wszystko tak trefnie robią niestety:-(
prezenty nietrafione o takich gabarytach to rzeczywiście nie ten teges:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry