• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Kaszki to dla mnie duży wydatek właśnie dlatego, że tempo ich spożywania jest szypkie, bo trzeba sporo wsypać, by uzyskać gęstą konsystencję. Np. mleczna manna, którą kupiliśmy w niedziele zużyła się już w 1/2, a Maksiu dostaje tę kaszkę tylko 1 raz dziennie. Sinlack jest troszkę bardziej wydajny, ale też już otworzyłam drugie opakowanie z pudełka.

Nie mam jeszcze doświadczenia więc dzięki, że to piszesz. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, czy Tymek tak je polubi jak Maksiu - docelowo bym chciała aby polubił ;)
 
reklama
Nie mam jeszcze doświadczenia więc dzięki, że to piszesz. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, czy Tymek tak je polubi jak Maksiu - docelowo bym chciała aby polubił ;)

Życzę, by Tymuś polubił kaszki i jedzenie łyżeczką.
Maksiu już nie chce butelki tylko łyżeczka i koniec, co nie jest wygodne jak np. gdzieś wychodzimy. Nie chce też mleka z butelki więc je trzy rodzaje kaszek dziennie. I jak pomyślę, że za kaszkę, która ma starczyć na tydzień (podawana tylko 1x dziennie rzecz jasna) mam zapłacić 12 zł plus koszty wysyłki to jest to naprawdę spory wydatek.
 
Marianna - ale jeszcze czasem cycuś macie nie? Pisałaś... może też zwieksz ilość warzyw a kaszki oszukuj, dodawaj owoce ;)
Tymek ładnie je łyżeczką i do czasu załkowitego zejścia z cyca w dzień chciałabym wszystkie posiłki już stałe. Tylko, że na to daję sobie jeszcze 3 miesiące - potem wracam do pracy - u ciebie szybciej wiem.
 
Marianna - ale jeszcze czasem cycuś macie nie? Pisałaś... może też zwieksz ilość warzyw a kaszki oszukuj, dodawaj owoce ;)
Tymek ładnie je łyżeczką i do czasu załkowitego zejścia z cyca w dzień chciałabym wszystkie posiłki już stałe. Tylko, że na to daję sobie jeszcze 3 miesiące - potem wracam do pracy - u ciebie szybciej wiem.
Do pracy wracam 30 lipca (więc już prawie w sierpniu), to chyba tylko miesiąc wczesniej :)
Cycuś jest rano po przebudzeniu, a potem taka ilość, że chyba tylko jako picie :( Niekiedy troszkę odciągnę pokarmu i 1 porcję kaszki przygotowuje na moim mleczku. Kaszkę jemy 3 x dziennie, do tego zupka jarzynowa i porcja jabłuszek lub innych owoców.
 
Dzięki za odp. dot, mrożonek!!!
Sel - a Ty masz zaufanie rozumiem do tej pediatry?

Pytałam lekarki o ten gluten i mówiła, że jak ma mieć nietolerancję to czekanie i zwlekanie z wprowadzeniem nic nie da... ponoć trza trzymać się tych nowych wytycznych....
więc ja wprowadzę mu gluten jak stuknie mu 6 miesięcy...

e: Mari_anna cieszę się!!!!
:-D:-D:-D:-D:-D:-D
co do mrożonek to Ci odpowiem więc mi jakoś nie wydaje się, że mogą się nadać dla małego nie wiem jakoś tak czuję nie mam nic na potwierdzenie decyzji jakaś taka intuicja:tak:

a kiedy pojedziemy z kaszką manną? od kiedy można i jak ją robić?
 
Dobrze Wam,bo ja do pracy wracam w poniedziałek i mam strasznego doła z tego powodu:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(


Marii_anna to ładnie palaszujecie:)))) ja daję kaszkę tylko na noc ale słoiczek z owockami albo zupka w dzień, troche zwolniłam bo wcześniej dawałam i obiadek i owoce na deserek ale mały ma jakąś nieokreśloną wysypkę i zwolniłam ze słoiczkami:-( generalnie to nie wiadomo bo czy daje sloiczki czy nie to ani się ta wysypka nie nasila ani nie znika więc już głupia jestem?!

Kaja_10 z kaszkami jest jak Mari_anna mówi bardzo mało wydajne, raz dziennie torba wystarcza na tydzień max więc jak kilka razy dziennie to może na 3 dni, spory wydatek sie robi:-(

Sel daj znać jak tam po aftinie? ja sprawdziłam i ten co mamy nie ma jakiejś informacji , że jest specjalnie dla dzieci , mała białą buteleczka bez recepty chyba 1,80 zl czy coś koło tego i próbowałąm to słodkawe jest, nic strasznego , może smakować maluszkom;-)
 
wiw narazie nie stosyje aftinu , poprostu jemy lyzeczka, w nocy na spiocha jakos idzie. Bu;ismy sie dzis wazyc i jestem szczesliwa. 5.2kg a balam sie ze nie bedzie 5kg:) wskoczylysmy na centyl na ktorym bylismy po urodzeniu a za 200g podwoimy wage urodzeniowa :)
 
reklama
a ja póki co nie wracam do pracy bo...pracy nie mam :D
toż to studenka jestem jesteszcze zatrudniona u Meża zeby macierzyński był :-)
jak dostane sie na doktoranckie to do paxdziernika jeszcze wolne bede miała a jak nie to i tak od wrzesnia chce zacząc szukac prace :-)

co do kaszek to ja już dwa razy dałam kaszkę manne Małej
i wczoraj jadła pierwszy raz miesko :-)
po 5 miesiącu a za 3 dni kończymy 5 miesięcy wiec chyba przez te 3 dni nic sie nie stanie - wszamała cielęcinke jak szalona i zadowolona była zadnych problmów wiec bedziemy jechac z koksem :-) jutro jedziemy z M kupic króliczka porobie porcje na obiadek i zamroze :-) do tego ziemniaczek , marchewka i obiadek gotowy :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry