• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
a ja delikatnie pdgrzewam, taka letnia jest. M y dziś pierwszy raz kaszkę łyżeczką dawaliśmy i nawet nieźle nam to szło, to tylko pare łyżeczek ale dobre i to na początek.
 
Kaja, jesteś wielka !!!!!!!!! od dawna mi kaszki chodziły po głowie, ale przerażały mnie te aromatyzowane słodkości na mleku modyfikowanym, których pełno w sklepach ...
a dzisiaj całkiem przypadkowo wchodzę sobie do sklepu ze zdrową żywnością a tam cała półka kaszek Holle :-):-):-) Na początek wzięłam tą jaglaną, o której pisałaś ...
zrobiłam 2 łyżki na 100 ml wody, do tego trochę tartego jabłuszka i marchewki ... Zuzu aż się trzęsła z radości !!!!! i ja też, bo kaszka pyszna, bezmleczna i o naturalnym smaku :rofl2::rofl2::rofl2: rewelka :tak:

i my od dzisiaj popijamy wodę ... o dziwo bardzo chętnie :tak:
 
My też wodę i też w temperaturze pokojowej - dziś na powietrzu wydoiła ze 150ml z niekapka:) on jest czerwony i ona chyba myśli, że w końcu pije coś kolorowego, a nie ciągle to mleko białe:)
 
moja mała jakoś nie chce mi pic wody - ale za to upodobała sobie nektar bananowy z Hipp'a ale zeby nie miała za dobrze to mocno go rozcieńczam woda i póki co nabiera sie na to :-)
 
reklama
Dobra, to ja jeszcze mam jedno pytanko. Odnośnie kaszki. Bo wszędzie czytam, słyszę, że kaszki podawać na kolację. A mi się zdaje, że to byłoby całkiem pożywne śniadanko. Czy to ma większe znaczenie, kiedy się tę kaszkę poda? A jak Wy dajecie, rano czy wieczorem?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry