Konkurs „Pierwsze słowa dla Ciebie" z Bella Baby Happy
Jest taki moment, którego nie da się zaplanować. Położna kładzie Ci dziecko na piersi, a Ty po raz pierwszy patrzysz na twarz, na którą czekałaś dziewięć miesięcy. Niektóre mamy płaczą. Niektóre się śmieją. Niektóre milczą, bo żadne słowo nie wydaje się dość duże.
A jednak większość z nas coś wtedy mówi. Czasem to „cześć". Czasem „jesteś". Czasem zdanie, które nosiłyśmy w sobie od chwili, gdy zobaczyłyśmy dwie kreski na teście.
Chcemy je usłyszeć. Właśnie te pierwsze słowa – jeszcze zanim je wypowiesz.
Napisz nam: co chciałabyś powiedzieć swojemu dziecku, kiedy po raz pierwszy weźmiesz je w ramiona?
Nie musisz być poetką. Nie oceniamy stylu ani długości. Może to być jedno zdanie, może kilka. Może być wzruszające, może być zabawne – takie, jakie jest naprawdę Twoje. Liczy się to, że jest prawdziwe.
Jak wziąć udział?
- Jesteś w ciąży? Ten konkurs jest dla Ciebie.
- Wpisz swoją odpowiedź w formularzu poniżej.
- zgłoszenia przyjmujemy w dniach: 14-27.09.2026r.
- ogłoszenie wyników nastąpi do dnia: 02.10.2026r.
Regulamin

Zwycięskie prace :)
Przez wiele miesięcy poznawałam Cię po dwóch kreskach, liczbach, zdjęciach z USG, pierwszych ruchach i kopniakach pod żebrami. Każdy kolejny dzień mówił mi, że naprawdę jesteś. Ale dopiero kiedy położą mi Cię na piersi, będę mogła powiedzieć: „Cześć, Synku. To ja, mama. Znam Cię od dawna, a tak bardzo nie mogłam się doczekać, żeby Cię poznać.” A potem pewnie się rozpłaczę i cały piękny plan pierwszych słów szlag trafi.
Pewnie przez pierwsze kilka sekund nie powiem nic. Będę próbowała uwierzyć, że ten mały człowiek, którego do tej pory znałam tylko z USG i kopniaków pod żebrami, naprawdę leży właśnie na mnie. A potem chyba powiem mu: „Cześć, Synku. Nie mam pojęcia, jak będzie wyglądało nasze życie, ale obiecuję Ci, że będę się go uczyć razem z Tobą. Nie musisz być idealny. Ja też nie będę. I chyba właśnie dlatego będzie nam razem dobrze.” ❤️
Przy pierwszym porodzie nie mogłam z siebie nic wydusić, były po prostu łzy szczęścia. To jest tak emocjonalna chwila, że nie da się nic zaplanować. Teraz wyobrażając sobie pierwsze spotkanie z drugim dzieckiem pierwsze, co przychodzi mi do głowy to „dzień dobry”. Zawsze tak witam się rano ze starszą córką, to taki nasz rytuał.
No hej… tu mama.
W końcu jesteś.
Jejku, jaka Ty jesteś malutka.
I co ja mam teraz z Tobą zrobić?
Chyba będę Cię po prostu kochać.
Całe życie.
No cześć ziemniaczku*. W końcu się ugotowałeś i możemy Cię schrupać :) Nasza 2.5letnia córka odkąd się dowiedziała że będzie miała braciszka nazwała go "ziemniak" i zawsze gdy ktoś ją pyta jak będzie miał braciszek na imię odpowiada "ziemniak"
Masz pytanie do tego tekstu albo chcesz coś dodać? Napisz komentarz
Komentarze
Napisz, jak było u Ciebie, albo zadaj pytanie – Twój komentarz może pomóc innym rodzicom.