• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamo, popatrz co juz potrafie!!!

reklama
Od pierwszych kroków do śmiałego przemieszczania się na nogach po całym domu mija naprawdę niewiele czasu, ani się nie obejrzycie jak będziecie gonić za maluchami po całym mieszkaniu :tak:
 
Julcia sama z siebie nie chce chodzic....musze stanac np. na przeciwko niej i ja zawolac to wtedy idzie....
raz moze czy dwa zdarzylo jej sie przejsc kawalontek samej<nie bylam w poblizu> od lozeczka do dzrzi np. to jakis metr:sorry2:
 
No nie mogę, ile tuptusiów! Michaś bez trzymanki praktycznie nawet nie stoi (no, 2 sekundy może), chodzi za 2 rączki, ale nie za długo, bo jednak woli na czworaczkach. Co tam, raczkowanie ma same korzyści (poza wiecznie brudnymi łapkami;-)), więc cierpliwie czekamy...
Ale wszystkim chodzącym gratulujemy!!!!
 
ol masz zdecydowanie rację! Ja się bardzo cieszę, że Milenka raczkuje już równo 4 miesiące, bo widzę że dzięki temu się wyprostowała i nóżki ma już piękne obie równej długości :tak:
 
Raczkowanie na razie przeważa, ale z chodzeniem u nas z dnia na dzień coraz lepiej - Milenka sama się puszcza i rwie do przodu... trochę się czasem boję o nią, bo ona zamiast iść, od razu biegnie! :szok: Dziś przebiegła całą długość pokoju, a potem kilka razy po ok. 2 metry :happy2:
 
reklama
U nas już raczkowanie tylko w momentach jak Oli się przewróci i podchodzi do czegoś na czworakach, żeby wstać, bo sama jeszcze z podłogi nie wstanie, jak się na czymś nie podeprze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry