Kasiad
Mamy lutowe'07 Fan(ka)
Oliwka dziś nauczyła się pić z niekapka :-) Do nauki postanowiłam wykorzystać wczoraj odciągnięte mleczko wieczorem. Najpierw ściągnęłam zaworek, żeby poczuła, że z tego leci mleczko, bo jak jest zaworek to bez zaciągnięcia nic nie poleci. Potem założyłam zaworek z powrotem.
Już raz kiedyś robiłam podejście, ale tylko wypychała ustnik językiem. Teraz też wypychała początkowo, nawet zaczęła płakać, ale przerwałam, uspokoiła się i podałam raz jeszcze. Za trzecim raziem zassała i wypiła z 20 ml. Ale potem jak podałam jej pierś, to spojrzała na mnie z taką wdzięcznością
Teraz już nawet jak będę musiała wybyć na dłużej to może soie spokojnie pić moje mleczko podane przez tatusia, bo z butli nie chce pić juz w ogóle, ale butla to już teraz nie jest nam potrzebna.
Już raz kiedyś robiłam podejście, ale tylko wypychała ustnik językiem. Teraz też wypychała początkowo, nawet zaczęła płakać, ale przerwałam, uspokoiła się i podałam raz jeszcze. Za trzecim raziem zassała i wypiła z 20 ml. Ale potem jak podałam jej pierś, to spojrzała na mnie z taką wdzięcznością
Teraz już nawet jak będę musiała wybyć na dłużej to może soie spokojnie pić moje mleczko podane przez tatusia, bo z butli nie chce pić juz w ogóle, ale butla to już teraz nie jest nam potrzebna.

az moja mama mnie ochrzanila
pocwiczylam wiecej z nia lezenie na brzuszku i po 3 dniach tak samo pieknie sie podnosi. wniosek taki: cwiczyc i nie martwic sie bo wszystko w swoim czasie i tempie
