• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
Dzięki czechow - przepis jest fajny, na pewno użyję. Dziękuję też, że szukasz. Przyznaj, że to dziwne, że w Niemczech taki wybór a w Polsce klapa - no ten Sinlac jedynie ale to ubogo jak na cały rynek. W późniejszym okresie życia to fakt - mozna sobie spokojnie poradzić ale na początek szukałam.
Pozostaje mi net - dobrze, że jest allegro.


Są jeszcze herobaby.pl - kaszki hero - jedna z miodem a druga chyba owocowa z tego co pamiętam obie bezmleczne ale z cukrem.
Rzeczywiście jest to dziwne - sądzę że jak zawsze kieruje tym rynek - zobacz; holle kosztuje na allegro koło 15 a te które są w supermarkecie koło 5 - wiadomo kto co wybierze i dlatego jest ich dużo. Nie ukrywam że ja kupowałam hipa i bobovitę i nie zwróciłam uwagi na cukier - może dlatego że mała w ogóle nie dostawała słodyczy często tylko od wielkiego dzwonu i wszystko inne robiłam sama a owoce zawierają "dobry cukier" a może dlatego że byłam nieuświadomiona.

Na twoim miejscu poszukałabym w sklepach ze zdrową żywnością albo na allegro.
 
A ja z innej beczki. Czy dajecie maluchom warzywa i owoe jednego dnia? Np w poludnie jakas zupkie lub marchewke a po poludniu jabluszko czy tylko to lub to?
 
Jola ,ja dawałam tyko obiadek albo deserek,obydwóch jednego dnia nie,Dzisiaj chciałam podac w południe obiadek ,a po południu deserek z jabłuszkiem bo po marchewce są kupalki twarde:tak:
 
Ja nie dawałam starszej na początku 2 rzeczy na raz - w szczególności jeśli jedna z nich była nowością - nie chciałam przeciążać brzuszka
 
My wczoraj pierwszy raz dwa dania ale spośród rzeczy jakie są wprowadzone wcześnej - jabłuszko jako deserek wcześniej a potem ziemniaczek z dynią jako obiad. Nadal są to małe ilości - myślę, że w przyszłości to będą osobne posiłki w ciągu dnia.
 
A ja dałam Bartusiowi jabłuszko i niestety rozbolał go brzuszek, zwracał, puszczał bąki, a na koniec zrobił wielką zieloną kupę.
Pozostaje mi poczekać jeszcze trochę z urozmaicaniem diety.
Na razie musi wystarczyć cyc. Tym bardziej, że Barti ma skazę, to nie mam się co spieszyć.
 
mieliśmy wyjazdową niedzielę i pierwszy raz dałam małej słoiczek (jabłko z marchewką) ... średnio jej spasowało, sporo wypluwała :eek: jak dla mnie za rzadkie to było.
Kupiłam Gerbera ... nie wiecie, czy owocki innych firm też są takie rzadkie??? bo nie zawsze będę mogła sama przygotować, a nie będę w dzidzię wmuszać czegoś, co jej nie smakuje :tak:
W sumie to ekonomiczne mam to dziecię ;-) dla kieszeni tylko lepiej, że woli owocki domowej roboty od tych słoiczkowych ...
w domku przecieram przez plastikowe sitko i wychodzi tak fajny, gęsty musik :tak:mała jest zachwycona i wypluwa dopiero jak się naje ...
 
reklama
Jol to nie wymyszanie. Dziecku nie wszytsko musi spasować za pierwszym razem:) Należy próbować i próbować najlepiej już następnego dnia:tak: a nie zniechęcać się za pierwszym razem:) Nawet taki mądraliński artykuł wczoraj czytałam na ten temat:tak:
Ale jeśli chodzi o gęstość to jabłko+gruszka, samo jabłko, jabłko z purre różanym są gęstsze od tego z marchewką:tak: Zresztą chyba tylko z tą marchwią jest takie wodniste:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry