• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

reklama
Morka, a na przetwarzanie danych rozumiem że trza się zgodzić by mogli wysyłać paczki?

e: nie zgodziłam się by dalej rozdawali dane, skoro oni ślą paczki to chyba wystarczy że oni je mają....nie wiem czy żem dobrze zrobiła, bo ja w gorącej wodzie kąpana...
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny
dzieki za odpowiedzi.
w sr moje dziecko oszalalo i nie dosc ze spalo w ciagu dnia 4,5h to jeszcze jadla jak glupia. cala mieseczke zupki i to ugotowanej przez mame wtrąbila az jej sie uszy trzesly, potem za 4 h troche kaszki i potem poprawila butelka mleka oczywiscie na spiocha. za to wczoraj nie jadla przez 14,5h mleko wcisnelam jej na spiocha, bo przeciez musi cos jesc.kaszki nie chciala ,sinlaca tez, nawet zupki ktora poprzedniego dnia tak smakowala tez nie chciala,chyba si eprzejadla-takmi sie wydaje.
Sel ze zmiana butelki probowalam na poczatku jak sie to wzsystko zaczelo.nie podzialalao. poza tym z tej samej butelki pije chetnie a jak poczuje mleko to nim pluje i ttzepie glowa.a nowa butelke wysmaiala-zaczela do niej gadac;-) stara butelka sie bawi jak ma dobry humor, wklada sobie do buzi,pociagnie raz,mleczko poleci i wyjmie. wiec chyba jakiejs tragedi nie ma.

Sylwia
to ilosci niezle pochalnia. moja najwiecej zjadla 180ml a normalnie je po 150ml, rano 120ml lub 90ml.
Agniecha83 probowlaa ja troszke przeglodzic i nie podsuwac co chwila mleka ale to nie dziala. nawet po 7h w dzien nie wziela butelki do buzi ,za to jak z tego mleka zrobilam kaszke to sie zajadala .
Astrid nie tylko ty cyrki wyczyniasz. u nas butelka zmlesiem robila za samolot ktory latal po pokoju i ladowal w buzi Fiolci;-)
Ivi u nas jedzonko wyglada mniej wiecej tak (tyle ze my butelkowe)
ok.5.00- mlesio przes sen
ok.9-10.00 - kaszka lyzeczka
ok.14-15.00-zupka
ok.17.00-deserek (czasem daje tez rano jak kuki nie ma;-)
ok.18-19.00 sinlac lyzeczka lub mlesio na spiocka
ok.23.00 mlesio na spiocha

my jemy w zasadzie tylko bobovite i nic malej nie jest.

Jola24 a gdzie sie kupuje takie sliniaczki z rekawami? bo u nas juz wszystko jest w marchewce;-)

tak was poczytalam i chyba dzis kupie tez smoczek kauczukowy do butelki nuka ktora kiedys moje dziedko wysmialo;-) boze oby to pomoglo bo ja sie chyba nerwowo wykoncze;-)
 
Beti81, u mnie problem wczoraj znowu wrócił, mleko wciskam na siłę i nic. Nie wiem co się z nim dzieje, jest wesoły, bawi się, śmieje itp, a jak wkładam mu butle do buzi to zaczyna się krzyk.
Dziewczyny, juz chyba straciłam cierpliwość, nie mam siły już go karmić, a raczej próbować. Od godziny siedzę i beczkę z braku pomysłu i braku cierpliwości. Na szczęście mały śpi. Chyba dzisiaj pękłam, bo nie mogę się uspokoić....
 
Beti81, u mnie problem wczoraj znowu wrócił, mleko wciskam na siłę i nic. Nie wiem co się z nim dzieje, jest wesoły, bawi się, śmieje itp, a jak wkładam mu butle do buzi to zaczyna się krzyk.
Dziewczyny, juz chyba straciłam cierpliwość, nie mam siły już go karmić, a raczej próbować. Od godziny siedzę i beczkę z braku pomysłu i braku cierpliwości. Na szczęście mały śpi. Chyba dzisiaj pękłam, bo nie mogę się uspokoić....

Agniecha zrobisz jak będziesz uważała, znasz go lepiej - ale jeśli mały jest zdrowy, nic mu nie dolega to nie da się zagłodzić - jeśli nie chce jeść to nie - teraz nie zje to później zje więcej. Ja nigdy nie zmuszałam starszej do jedzenia.

A do pękania - każda z nas czasami ma te momenty że chce się wyc - wypłacz się, uspokój i spokojnie. Jeśli masz możliwość zostaw z kimś dziecko i wyjdź sobie choćby na spacer.
 
Agniecha zrobisz jak będziesz uważała, znasz go lepiej - ale jeśli mały jest zdrowy, nic mu nie dolega to nie da się zagłodzić - jeśli nie chce jeść to nie - teraz nie zje to później zje więcej. Ja nigdy nie zmuszałam starszej do jedzenia.

A do pękania - każda z nas czasami ma te momenty że chce się wyc - wypłacz się, uspokój i spokojnie. Jeśli masz możliwość zostaw z kimś dziecko i wyjdź sobie choćby na spacer.

Dziękuje Ci bardzo, jejku jak ja się cieszę , że jest to nasze forum, takto nie wiem gdzie bym się wyżaliła i "wypłakała"
Właśnie chodzi o to, że jestem w domu sama :(
Właśnie dzwoniła moja mama żebym przyjechała a ona sie nim zajmie a ja mam sobie gdzieś iść, tylko to nie chodzi o to, że jestem dzieckiem zmęczona, kocham go nad życie, ja poprostu się już martwię tym jego jedzeniem i do karmienia już nie mam cierpliwości. A na dodatek jestem tak zapłakana, że wstyd wyjść. Wiem, że macie racje z tym, że on się nie da zagłodzić, nawet pediatra mi to tłumaczyła, ale jakoś i tak ciężko z tym, że on nie je.
Wczoraj chciałam go przegłodzić, zjadł butlę o 7 rano z wielkim problemem, potem już nie chciał butli, to dałam mu zupkę, którą zjadł ze smakiem, i dopiero po kąpieli zjadł butlę ale tez z wielkim problemem.
 
Dziękuje Ci bardzo, jejku jak ja się cieszę , że jest to nasze forum, takto nie wiem gdzie bym się wyżaliła i "wypłakała"
Właśnie chodzi o to, że jestem w domu sama :(
Właśnie dzwoniła moja mama żebym przyjechała a ona sie nim zajmie a ja mam sobie gdzieś iść, tylko to nie chodzi o to, że jestem dzieckiem zmęczona, kocham go nad życie, ja poprostu się już martwię tym jego jedzeniem i do karmienia już nie mam cierpliwości. A na dodatek jestem tak zapłakana, że wstyd wyjść. Wiem, że macie racje z tym, że on się nie da zagłodzić, nawet pediatra mi to tłumaczyła, ale jakoś i tak ciężko z tym, że on nie je.
Wczoraj chciałam go przegłodzić, zjadł butlę o 7 rano z wielkim problemem, potem już nie chciał butli, to dałam mu zupkę, którą zjadł ze smakiem, i dopiero po kąpieli zjadł butlę ale tez z wielkim problemem.

Kochana czy on ma niedowagę, słania się jest apatyczny? Jeśli na te trzy pytania odpowiedziałaś nie to oznacza że wszystko jest w porządku.
On tylko krzykiem, płaczem potrafi się komunikować - moim zdaniem nie jest głodny - sama napisałaś że zupkę zjadł ze smakiem - albo nie potrzebował tamtej butli albo po prostu już ma swoje preferencje smakowe. Nic na siłę. Wiem że czasami można się zafiksować na jedzeniu ale spokojnie. Nie wiem co on je, co mu wprowadziłaś a co jeszcze nie - nie chce mleka, daj kaszkę, nie chce kaszki, daj zupę - tylko systematycznie i nic na siłę - może się najada tym co mu dajesz i tylko go straszysz tym dodatkowym jedzeniem.

Zapłakana - umyj twarz, strzel malowanym okiem i idź się przewietrzyć jak tylko możesz - nawet na balkon pooglądać chmurki....
 
Kochana czy on ma niedowagę, słania się jest apatyczny? Jeśli na te trzy pytania odpowiedziałaś nie to oznacza że wszystko jest w porządku.
On tylko krzykiem, płaczem potrafi się komunikować - moim zdaniem nie jest głodny - sama napisałaś że zupkę zjadł ze smakiem - albo nie potrzebował tamtej butli albo po prostu już ma swoje preferencje smakowe. Nic na siłę. Wiem że czasami można się zafiksować na jedzeniu ale spokojnie. Nie wiem co on je, co mu wprowadziłaś a co jeszcze nie - nie chce mleka, daj kaszkę, nie chce kaszki, daj zupę - tylko systematycznie i nic na siłę - może się najada tym co mu dajesz i tylko go straszysz tym dodatkowym jedzeniem.

Zapłakana - umyj twarz, strzel malowanym okiem i idź się przewietrzyć jak tylko możesz - nawet na balkon pooglądać chmurki....

masz chyba rację :) Na wszystkie pytania odpowiedziałam NIE
Mati je już jabłuszko, marchewkę i zupkę marchewkową z ryżem, może rzeczywiście znudziło mu się mleko
 
Z mleka nie rezygnuj bo jest mu potrzebne - może wystarczy jak będzie dostawał mniej a później mu się może znowu odwidzieć i będzie chciał więcej mleka
 
reklama
agniecha - czechow mądrze prawi, usmiechnij się kochana wszystko jest ok; widać Mati z tych co mu sztuczne mleko nie podchodzi - ja tam go rozumiem ;))
Idź na te plotki, kup inne mleczko może lub nawet nie - zrób zapas warzywek i owoców na deserki czy tam słoiczkow - co podajesz a na mleczko przyjdzie mu ochota, uwierz. Może w kaszce?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry