• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Jeśli chodzi o owoce, to do słoiczka robiłam tylko mus z jabłek. Poprosze o pare przepisów na słoiczki z owocami :)

Dziewczyny mam maliny na działce po umyciu przez sitko i od razu dawać czy najpierw pogotować? rozrobić z wodą sok czy taki naturalny? :zawstydzona/y: no i czy już można po 5 mcu? bo my narazie jabłuszko, jakie owoce już można?

Pasi a Ty masz te owoce ekologiczne? i jak je robiłaś-wekowałaś, z cukrem, bez?

Sok zmieszałabym z wodą, wg mnie lepiej, żeby był mniej skoncentrowany.

My jutro próbujemy truskawek, jak nie spróbujemy, to nie dowiem się, czy uczulają ;-) I powoli będę tak robiła z wszystkimi rzeczami.

Owoce mam część z Carrefoura, część z takiego straganu z owocami. Nie mam w pobliżu żadnego sklepu z ekologicznym jedzeniem, więc kupuję to, co mam dostępne.
Owocki robiłam normalnie - jabłko i gruszkę starłam, marchewkę, banana, morele i truskawki zblenderowałam, wszystko pomieszałam i wsadziłam do słoiczków po Hippie i do lodówki.


Ja dzisiaj zrobiłam marchewkę z gruszkami, jabłko z gruszkami i bananem, marchewkę z bananem i morelami, truskawki z jabłkiem i gruszkami :-)
 
reklama
Co do gruszki, pytałam pediatrę i można od 4 miesiąca spokojnie dawać, tylko po gruszkach i w późniejszym wieku po czereśniach należy unikać podawania dużej ilości płynów, bo pęcznieją w żołądku i właśnie dlatego dziecko może boleć brzuszek. Więc jak bobas zje gruszkę to tylko kilka łyków picia, nie więcej przez około 2 godzinki żeby w brzuszku się ułożyło.
 
wiw - tez myslalam nad wekowaniem, ale kurka boje sie jakos. Czasem sie przeciez zdarza, ze np zawekowany dzem splesnieje... jakos nie mam zaufania.

A co do mrozenia - chodzi chyba o to, ze nie mrozi sie w szkle, zeby nie peklo? Ja zawsze zostawiam troche wolnego miejsca.

Ogolnie, staram sie zawsze gotowac swieze. W zamrazalniku mam 1-2 sloiczki na czarna godzine i jak musze wykorzystac warzywka, zeby sie nie zepsuly.
Jakos nie odpowiada mi konsystencja po rozmrozeniu :baffled:

Klara - dzieki :tak: czyli na jedna porcje lyzeczka kaszki - a jeszcze dopytam: przed ugotowaniem lyzeczka czy ugotowanej?

Pasibrzuch - niezla wena do gotowania Cie naszla :-) Zdolna mamusia

A my powolutku, malymi kroczkami sobie rozszerzamy a truskawki to hhoooo hoo poczekaja.
Moj brat ma uczulenie i jakos jestem przewrazliwiona :nerd:
 
reklama
A my dalej zacofane i dalej tylko na cycku jedziemy. Za kilka tygodni dopiero zaczniemy wszystko powoli wprowadzać, chociaż pewnie ciężko będzie, bo Jessica jest anonimową cyckoholiczką ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry