• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

ja raz dałam pare łyzeczek gruszki, bo więcej nie chciał i pół dnia bolał go brzuszek. Pomimo, ze jest od 4 miesiąca, to ja nie daje.

A chciałam się pochwalić, ze moje dziecko zaczyna lubieć owoce:-D wcześniej pluł nimi dalej niż widział:-p dziś dajemy jabłko z brzoskwinią - własnej roboty:-p
jak długo słoiczki z owocami mogą stać w lodówce?
 
reklama
[B pisze:
Minnie1[/B];5652026]wiw - tez myslalam nad wekowaniem, ale kurka boje sie jakos. Czasem sie przeciez zdarza, ze np zawekowany dzem splesnieje... jakos nie mam zaufania.

A co do mrozenia - chodzi chyba o to, ze nie mrozi sie w szkle, zeby nie peklo? Ja zawsze zostawiam troche wolnego miejsca.

Ogolnie, staram sie zawsze gotowac swieze. W zamrazalniku mam 1-2 sloiczki na czarna godzine i jak musze wykorzystac warzywka, zeby sie nie zepsuly.
Jakos nie odpowiada mi konsystencja po rozmrozeniu :baffled:

Klara - dzieki :tak: czyli na jedna porcje lyzeczka kaszki - a jeszcze dopytam: przed ugotowaniem lyzeczka czy ugotowanej?

Pasibrzuch - niezla wena do gotowania Cie naszla :-) Zdolna mamusia

A my powolutku, malymi kroczkami sobie rozszerzamy a truskawki to hhoooo hoo poczekaja.
Moj brat ma uczulenie i jakos jestem przewrazliwiona :nerd:

one dobrze trzymają, zrób sobie coś na próbę dla spokoju ducha :tak: ja po wystygnięciu wstawiam do lodówki i mały zjada to w ciagu tygodnia, więc nie ma strachu że jakieś bakterie się rozwiną jak jest dobrze zawekowane a nie trzeba gotować codziennie mini porcji, na dłuzszy okres też bym się bała a w zamrażalniku szkło to tylko z procentami trzymam;-)
 
U nas dziś brokułowa rzecz jasna maminej roboty i chyba tymczasowo to ulubiona Misi:-D
Minnie: ja też do mrożenia jakoś nie mam przekonania, a z wekowaniem to czytałam na stronie bodajże Hippa, że oni tak konserwują te słoiczki w 100stopniach czyli generalnie wekują żeby konserwantów nie dodawać:)
 
z nowości to my zupka buraczkowa już była, maliny, czarna porzeczka, słoiczek z rybką smakował niesamowicie a Młoda śmierdziała później jak by puchę paprykarzu wchłoneła ;)))
 
U nas były dzisiaj truskawki, mała wcinała, aż jej się uszy trzęsły :-)


Edit:

Dzisiaj koleżanka mi powiedziała, że jej lekarka powiedziała, że lepiej dawać cielęcinę i jagnięcinę ze słoiczków, nie będę Wam tłumaczyła dlaczego, bo to przykre, ale zdrowsze są słoiczkowe.
 
Ostatnia edycja:
Minnie zależy jaką masz kaszkę, ja miałam manną błyskawiczną i tam piszą że chwile musi się pogotować...możesz osobno w troszku wody sobie zrobić i dolać do zupy....
nie wiem jak to jest z kaszkami glutenowymi mannymi dla dzieci kierowanymi bo u na były same z mlekiem, a my mleka niet....
 
Ja jeszcze dzisiaj podstępową a la kaszę przemyciłam:) Mówię nie lubi owocowych to może warzywowe cuś zrobiem. Dałam pół słoiczka warzyw, kleik kukurydziany i woda i wierzcie mi tak smutnego dziecka z otwartym dzióbkiem czekającego na jeszcze jeszcze nie widziałam:) Dopoiłam mleczkiem)
 
A my dalej zacofane i dalej tylko na cycku jedziemy. Za kilka tygodni dopiero zaczniemy wszystko powoli wprowadzać, chociaż pewnie ciężko będzie, bo Jessica jest anonimową cyckoholiczką ;-)

Kacha, nie martw sie! Też tak mówiłam, też tak myslałam...
Agata nic oprócz cyca przeto zawsze! A 3 dni temu dałam jej marcheweczke, dzis na widok łyzeczki juz dziubek otwiera i cała sie trzesie:-D A jak uczta sie konczy, bo narazie to takie krótkie są, to smutna sie robi:zawstydzona/y::-(:-pa tak sie martwiłam...
 
reklama
U nas były dzisiaj truskawki, mała wcinała, aż jej się uszy trzęsły :-)


Edit:

Dzisiaj koleżanka mi powiedziała, że jej lekarka powiedziała, że lepiej dawać cielęcinę i jagnięcinę ze słoiczków, nie będę Wam tłumaczyła dlaczego, bo to przykre, ale zdrowsze są słoiczkowe.

ja kurczaczka i indyka mam dawać Gerbera - sa takie słoiczki sam Indyk i sam kurczak i dodawac to miąsko do zupki jarzynowej.

Pasi dlaczego?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry