• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Aaach... mialam Was zapytac. Jest duuzy wybor sloiczkow od 4. miesiaca, z roznymi warzywami. No i tak sobie ogladalam i patrze, jest tam tez sloiczek z mieszanka warzyw, m.in pomidorem (nie wiem, czy jest w PL, ale w tym momencie to akurat nieistotne). Jakos mi ten pomidor podpadl (no bo czesto alergie wychodza) i zerknelam sobie na ta tabele z zaleceniami zywnosciowymi, co juz tu wklejalyscie linka i tam pisze pomidor od (czy po, nie pamietam) 10 miesiaca :confused: No a z "dozwolonych" to wlasciwie tylko ziemniak, dynia i marchewka...

No i tu moje pytanie: kupujecie i dajecie jak leci (no bo w koncu pisze od 4. miecha) czy jednak zwracacie uwage na te zalecenia? No bo ten pomidor... hmmmm
 
reklama
Agagsm, no gratulacje! No to mama na pewno szczęśliwa :-)

Minnie, ja wychodzę z założenia, że nie dowiem się co uczula, póki nie spróbuję. Taką metodę stosowałam na początku karmienia piersią i teraz jem wszystko, zapomniałam już, że można się zastanawiać, co można zjeść a co nie :-)
Ale pomidor to nie pamiętam, żeby można już było dawać...

A my dzisiaj szczęśliwi - rano cycuchy były pełne :tak::tak::tak:
 
Dziwne że jest tam pomidor bo to jeden z największych alergenów - ale w sumie ja też kiedyś znalazłam szpinak z mlekiem (chyba gerbera) od 7 miecha - a mleko krowie nie jest zalecane dla takich maluchów - ja bym sobie odpuściła - jest tak dużo najróżniejszych słoiczków że ten akurat można ominąć
 
aaaaa czytam czytam i zaraz zwariuję! dostaję już totalnego kręćka... Najpóźniej w połowie lipca wracam do pracy. Będę wychodzić z samego rana (najpóźniej ok 5:30-6) a wracać ok 14-15 (o ile się uda). W tym czasie młody będzie z moją mamą.Nie wiem czy uda mi się odciągnąć tyle ile potrzeba na te pół dnia mojej nieobecności i zastanawiam się nad: 1. wprowadzeniem mleka modyfikowanego chociaż na jedno-dwa karmienia w ciągu dnia lub 2. na wprowadzenie słoiczków. Nie wiem czy i jak rozłożyć mu jedzonko w ciągu dnia.. Nie wiem ile razy i jak dużo powinien jeść:( Nie wiem jak zacząć wprowadzać coś innego niż mleko cyckowe :( nie wiem jak mu to "coś innego" podawać .. Ale przecież jak zastąpię jakiś posiłek "niecyckiem", to mniej mleczka będę produkować..kręćka i zawrotów glowy, bo wydaje mi się to wszystko okropnie skomplikowane:(
uprzejmie i nieśmiało bardzo proszę o rady- porady. Boć przecie im wiecej człowiek czyta tym bardziej może wybrać coś dla siebie..
 
Agagsm- gratulcje! C butlę też sobie trzyma, niekapka nie chce, ale ja mu się nie dziwie, matka za duży kupiła....z mniejszym pewnie byłoby łatwiej.....

Ivi - my butelkowi więc nie doradzę....

Minnie- ja się trzymam raczej schematu rozszerzania diety....
 
ivi - ostatnio przechodziłam rozszerzanie diety jakieś 4 lata temu więc nie pamiętam wiele ale --- rano dawałam kaszkę łyżeczką (śniadanie), na drugie śniadanie owoce, na obiad zupę, na podwieczorek owoce, na noc cycor i w nocy też cycek. Mleko modyfikowane bym wprowadziła albo na obiad albo na kolację. Najpierw wprowadziłabym mleko modyfikowane bo je możesz (jeśli będziesz chciała) dodać do kaszek. A później sukcesywnie deserki i zupki.

Sądzę że mamy z karmieniem mieszanym jeszcze coś napiszą i ci poradzą
 
ivi ja Ci powiem że galimatias totalny !
ja mam ten schemat zeywienia bardzo rozwalony nie moge w jakąs regularniość wpaśc ale mniej wiecej....
daje rano kaszke malinowa na śniadanko, potem około 12-13 mała wcina obiadek jakiś ze słoiczka, a potem do wieczora dostaje już mleczko z butli i w nocy tez mleczko :-)
nie wiem np gdzie by tu jeszcze wcisnąc desreke npo jabłko albo cus?!
 
ok.. ale jakie mleko modyfikowane? po prostu iść do sklepu i wziąć pierwsze lepsze z półki? I podawać z butelki? i jeszcze- jakie kaszki? jak je przygotowywać?Jaką łyżeczką podawać? Czy te owocki i warzywka mogę wprowadzać powolutku już teraz, czy jeszcze powinnam poczekać (kusi mnie żeby już teraz.. ale czy mały nie jest za mały?)? rajusiu cycek jest super wygodny że takich dylematów nie ma...
Niedługo mam wizytę u lekarki to jeszce jej podpytam, ale opowiadajcie jak to u was dzień wygląda (w sensie posiłków) to będę miała już jakie-takie pojęcie o czym rozmawiać :)
 
ok.. ale jakie mleko modyfikowane? po prostu iść do sklepu i wziąć pierwsze lepsze z półki? I podawać z butelki? i jeszcze- jakie kaszki? jak je przygotowywać?Jaką łyżeczką podawać? Czy te owocki i warzywka mogę wprowadzać powolutku już teraz, czy jeszcze powinnam poczekać (kusi mnie żeby już teraz.. ale czy mały nie jest za mały?)? rajusiu cycek jest super wygodny że takich dylematów nie ma...
Niedługo mam wizytę u lekarki to jeszce jej podpytam, ale opowiadajcie jak to u was dzień wygląda (w sensie posiłków) to będę miała już jakie-takie pojęcie o czym rozmawiać :)


Oki po kolei.

Z mlekiem jest różnie - Gabi nie tolerowana innego niż Bebilon ( po innych wymiotowała) ale z tym jest różnie - może zapytaj się pediatry / innych dziewczyn.
Kaszki - są dwa rodzaje mleczne i bezmleczne. Ja lubię Bobovitę ale dziewczyny chwalą np. sinlac. Możesz podawać przez butlę (smok z większą dziurką) lub bardziej zagęszczone łyżeczką. Są najróżniejsze łyżeczki - u mnie sprawdziły się plastikowe z długą rączką - wygodniej jest podawać. Przygotowanie jest podane na opakowaniu więc tym się zbytnio nie martw.
Owoce - zależy kiedy wracasz do pracy - ja bym poczekała do 4 miesiąca i zaczęła powolutku wprowadzać - np. jabłko, marchew, śliwka.
 
reklama
ivi skoro ty masz mleko w cycorach jeszcze to nie wprowadzaj mleka w proszku, po co. Skup się na wprowadzaniu powolutku owoców i warzyw i to w systemie jaki podała ci czechow. Owoce jako deserek a zupka -obiad. Ale powoli... zacznij od samej marchewki, deserek jabłko, potem dynia, ziemniak do obiadku, potem zupka z wiekszej ilosci warzyw. Ja kupilm ostatnio z Hippa zupkę krem i wprowadze za kilka dni - narazie dwuskładnikowe. W tej zupce jest marchewe, ziemniaki, kalafior i groszek zielony - troszkę mnie ten skład zastanawia. No ale też piszą po 4 miesiącu.
Kaszkę możesz wprowadzać też łyżeczką osobno ale to za jakiś czas.
Cyc jest ważny, nie rezygnuj.
U mnie narazie jest on i będzie - tylko wprowadziłam mały obiadek. Jak pojde do pracy to pomysle ale u mnie to dopiero na szczęscie wrzesien.

edit: ivi Tymuś twoj ma za moment 4 miesiące, spokojnie możesz podać marchewkę czy jabłko - odwagi! ;)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry