• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Ja bym się bała tak dawać co popadnie:eek:jak widze to dopiero skończy 5 miesiąc a tu już tak zajada i jak sama piszesz czasem sie zakrztusi i słowo"ale daje rade":eek:

Nie obraź się ale kurcze tyle mówiono że dzieci sie krztusza a potem....:-(ja bym uważała tak z tym:sorry2:dziecko zdąży zjesc to i owo i to w swoim czasie jak i wtedy kiedy będzie potrafił i mógł:tak:
To samo pomyślałam Patrysia co ty - i też mnie ruszył tekst, że je co popadnie a jeszcze 5 miesięcy nie ma:-D to krztuszenie - no pewnie - bo po coś na tych sloiczkach jest napisane, że od 8-9 miesiąca, nie dla ozdoby raczej czy ładnej naklejki. Konkretne jedzenie dla malucha jest także to z napisem od 4,5 miesiąca, a nie tylko te z wyższych miesięcy. Tam po prostu moga byc już jakies kawałki, a to wcześniejsz jest miazgą i taka miazge taki maluch jeść powinien, bo jak sama widzisz - krztusi sie przy innych. Ja bym tego tak nie olewała - no wiesz jak sie zakrztusi i to poważnie to już będzie ciut późno na myślenie, a jednak mu zaszkodziło:eek:
 
reklama
margolia, ja też bym nie dawała tych słoiczków które są od 8,9 miesiąca!!!!!!!!! A jak Ci się dzidzia zakrztusi tak porządnie, będzie potem za późno, dawaj to co jest dozwolone w danym wieku. Przecież w tych słoiczkach 8,9 m-cy sa już kawałki mięska i innych pokarmów, a wtedy to juz zazwyczaj dzieci ząbki mają albo chociaż większą wprawę w jedzeniu.
Nie obraź się na nas ale piszemy to z dobrego serca :)
 
ja w sumie teraz też mocno nie zmiksowałam jedzonko małemu pojedyncze małe grudki były i jadł bez problemu może dlatego że małe ;-)bo z tego co wiem i sa takie słoiczki że makaron mają fasolkę itd dość większych wielkości :tak:

mój na nowo marchewka tylko i wczoraj i dziś z ziemniaczkiem ale z nim to widać mu nie pasowało bo ledwo tknął ;-)
 
A mój jak małe grudeczki, np. mikro były to się mi zaksztusił, myślałam że raz i koniec, ale kolejna łyżeczka i powtórka z rozrywki, owszem poradził sobie, ale widząc co się dzieje zblenderowałam jeszcze raz- bardzooooo dłuuuuuuuuuugo, a następnym razem przez sito już przecierałam... Przyjdzie czas będą i mniejsze papki.... Chociaż ta pierwsza przed tym długim blenderwoaniem też się typową mega papką widziała, specjalnie jeszcze łyżką sprawdzałam ale widocznie nie było aż taka jaką C powinien mieć...
Np. kachę robię bardzo gęstą, a daje gość radę, ale kacha to kacha a nie kawałki mięsa....
 
Ostatnia edycja:
Olinek je słoiczki po 5 miechu i zaczynamy juz po6 tez,faktycznie tam sa juz kawałeczki jedzonka,ale sie nie krztusi.Nie zaryzykowałabym jedzonka po8 czy 9 miesiacu,w koncu po cos te oznaczenia na słoiczkach są:)
Dzis spróbował biszkopta (babcia dała:sorry2:)ryk był jak zabrała:szok:jutro idziemy sie zaopatrzyc w kaszki i chrupki do sklepu z ekologiczną żywnoscią:tak:
 
dziewczyny czy któraś z was byłaby tak dobra i napisała mi w skrócie co z tym glutenem u dziecia karmionego cycem+ kaszką + słoiczkami? Jak wprowadzać, keidy wprowadzać itd? bo jestem głupia w tym temacie i potrzebuję pomocy :(


Co do kawałków jedzonka - wklejam wam informacje co robić w przypadku zakrztuszeń

_____________________________________________________
Zadławienie, co robić??

Niestety nauka gryzienia i przełykania niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa i wielu dzieciom nawet w późniejszym wieku zdarza się zakrztusić. Jeśli dziecko kaszle, ale może oddychać, najlepiej zostawić je w spokoju. Niemowlę dobrze obrócić na bok, gdyż może zwymiotować i się zakrztusić. Aby zminimalizować ryzyko zadławienia, nigdy nie zostawiajmy jedzącego dziecka samego i uważnie dobierajmy zabawki i ubranka, tak by nie miało możliwości odłamać małych części czy oderwać guzika.
Jeśli jednak dziecko zadławi się produktem stałym i się dusi, nie poklepujmy go broń boże po plecach w pozycji pionowej – istnieje wtedy spore ryzyko, że kawałek jabłuszka czy kawałek zabawki wpadnie jeszcze niżej do tchawicy lub oskrzeli. Istnieje wiele metod ratowania zadławionego dziecka, w zależności od jego wieku:
• niemowlę należy ułożyć na swoim przedramieniu twarzą do dołu i głową w dół, a następnie klepnąć kilka razy zdecydowanym ruchem między łopatkami. Nie należy jednak uderzać zbyt silnie, żeby nie zrobić dziecku krzywdy.
• małe dziecko trzeba przełożyć przez kolana z głową w dół i piersią poniżej poziomu pupy, przytrzymać jedną ręką tors, a drugą wymierzyć solidnego klapsa w pupę, żeby wspomóc odkrztuszenie. Można też klepać je między łopatkami. Jeśli to nie pomoże, powtórzyć raz.
• większe, co najmniej 10-letnie dziecko należy w pozycji pionowej przytrzymać jedną ręką w pasie od tyłu, przyciskając do jego brzucha jedną pięść, skierowaną kciukiem ku górze. Druga ręka obejmuje pięść i wykonuje dość silne rytmiczne ruchy uciekające poniżej żeber. Jeśli nie nastąpi poprawa, serię ucisków powtarza się trzykrotnie.
Jeśli nie da to rezultatu i dziecko nadal się dusi, należy szybko zadzwonić na pogotowie, potem zaś wrócić do dziecka i wentylować je metodą usta-usta do przyjazdu karetki:
• kładziemy dziecko na ziemi i jedną ręką podpieramy kark, a drugą odchylamy głowę do tyłu
• sprawdzamy, czy w jamie ustnej nie ma resztek pokarmowych i ewentualnie oczyszczamy
• zatykamy dziecku nos
• obejmujemy szczelnie usta dziecka wargami i wykonujemy serię 4 wdechów.
• Wpompowujemy powietrze do płuc dziecka co 5 sekund, pomiędzy wdechami odrywając usta od jego buzi, żeby powietrze mogło ujść
Uwaga! U niemowląt nie zatykamy nosa, tylko obejmujemy ustami nos i buzię i wdmu****emy delikatnie powietrze do jego płuc. Powtarzamy co 3 sekundy.
___________________________________________________________________
 
i dla mam gotujących: ściąga jaką podeslała mi moja koleżanka
KIEDY JAKIE PRZYPRAWY WPROWADZAĆ?
 

Załączniki

  • przyprawy.jpg
    przyprawy.jpg
    21,6 KB · Wyświetleń: 48
ivi, nam nasza pediatra powiedziała, żeby od 6 m-ca wprowadzać powoli gluten ... najlepiej łyżeczkę kaszki manny do zupki ... na początku 1-2 razy w tygodniu, a jak dzidzia OK zareaguje, to częściej :tak:

Zuzu od tego tygodnia je zupki !!!! O dziwo chętnie :-)
zaczęłyśmy od zestawu marchewka, ziemniak, brokuł + łyżeczka oliwy z oliwek :tak: wygląda strasznie, smakuje strasznie a moje dziecko trzęsie sie z radości przy jedzeniu :confused:
wczoraj dodałam po raz pierwszy troszkę kaszki manny i też smakowało :tak:
 
reklama
Margolia, nie wydaje Ci się, że dieta niemowlaka powinna być troszkę bardziej przemyślana?

A my jutro kończymy 5 miesięcy i zaczynamy słoiczki z mięskiem. Ciekawe, czy zasmakują. Póki co, mała wpiernicza wszystko, co dostaje :-D No i mam nadzieję, że w końcu słoiczek zastąpi jedno karmienie butelką, bo póki co po musiałyśmy się dobijać butlą, bo jeszcze 50min. nie minęło po słoiczku i była syrena ;-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry