• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Co do ksztuszenia się, to mój często się ksztusi własną śliną. A ślini się jak jakiś buldog - pewnie czas na ząbki.
raz juz mielismy akcje, jak sie zadławił, ale odwrócilismy na brzuszek, pare klapsów i wszystko skończyło sie dobrze.
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja wam powiem ze byla u nas pielegniarka ostatnio i mowila zeby gluten wprowadzac powoli to raz a dwa to proponowala zeby mu gotowac obiadki typu ziemniaczki, marchewka i np kurczak, wszystko oddzielnie i dawac po troszku coby sie uczyl przezuwac a nie tylko lykac, i mam zamiar tak robic tylko dorwe zdrowyh warzywek:tak: Puki co dostaje ciasteczka z hipp i mieli mieli az mu sie rozpusci w dziobie, jeszcze sie nie zakrztusil:no: chrupa chcialam dac ale byl beee wiec jeszcze zaczekam;-)
 
No właśnie - my prawie najstarsi a jeszcze nic do mielenia Ani nie dawałam. Pora najwyższa zacząć.

Mały słoiczek wcina na raz i w dodatku jej mało. Pomału rozglądam się za słoikami po 6 miesiącu, bo są większe :-)

Co do glutenu to przy Julce dodawałam właśnie 1 łyżeczkę kaszki manny do obiadku.
 
ale rozumiem ze ta kaszka manna to ugotowana?:)

ja dzis pierwszy raz ugotowałam małemu zupke:) ziemniaczki+marchewka+pietruszka + łyżka oliwy. Wreszcie zaczynaja sie warzywka z własnego ogródka!:)
 
margolia, ja też bym nie dawała tych słoiczków które są od 8,9 miesiąca!!!!!!!!! A jak Ci się dzidzia zakrztusi tak porządnie, będzie potem za późno, dawaj to co jest dozwolone w danym wieku. Przecież w tych słoiczkach 8,9 m-cy sa już kawałki mięska i innych pokarmów, a wtedy to juz zazwyczaj dzieci ząbki mają albo chociaż większą wprawę w jedzeniu.
Nie obraź się na nas ale piszemy to z dobrego serca :)

dz\ieki dziewczyny za troske....daje mu słoiczki na pozniejsze miesiace bo takie same tez mu czasem gotuje w domku z tego co juz zdążyło wyrosnąc w ogródku wiec nie boje sie zadnych alergii....krztusi sie bo na koniec juz ma dosc i to nie jest dławienie tylko takie wypluwanie...
a tak na koniec blenderuje wszystko jak leci i jak popadnie wiec zupkami i daniami sie nie udusi...wyciągam ze słoiczka do pojemnika danie dodoaje do niego swoje warzywa lub owoce i miksuje razem wiec ma troszke kupnego i troszke swojego....
oj widze że łądnie sie wam naraziłam...;-)
poprostu mały nie za duzo waży wiec troszke w niego pacham różności;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry