• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wszystko o karmieniu dziecka

Moje dziecię jest mięsożerne.:-D
Mlekiem pluje, je na śpiocha.:eek:
Wcina za to z wielka chęcią kurczaka, indyka i królika.:-p
Najbardziej Uwielbia dynie z indykiem:-)

My za pare dni będziemy próbować mięsko:tak: ciekawe, czy nam posmakuje:sorry2::-D

Mam pytanie do mam butelkowych, czy któraś z Was zaczęła już podawać mleczko nr 2?
Ja dzisiaj kupiłam już 2 i zamierzam powoli przechodzić, tzn najpierw podał do mleka jdną łyżeczkę dwójki, na drugi dzień dwie i tak dalej....

Mi pediatra kazał na "2" przejść już dwa tygodnie temu.
Ale od tego czasu mały je bardzo mało. Je co 4- 4,5 godziny i tym sposobem wychodzi mu 4 posiłki dziennie.

Dziś byłam spytać się pediatry, czy wszystko ok.Wydawało mi się, że 4 posiłki dziennie to troche mało.
Po zważeniu doktorka stwierdziła, że jest ok. Dobrze przybiera na wadze (7400g) i widocznie mu tyle wystarcza.
Tym sposobem wychodzi, że mleczko mam dawać rano i wieczorem. A do tego zaleciła 2 razy w dzień zupke (owoców nie lubi:baffled:,to nie kazała mi na siłe go przekonywać, że są dobre:-p)
I powinnam się cieszyć, że moje dziecko nie lubi słodkiego.
A za dwa tygodnie na kontrole wagi - tak na wszelki wypadek.

...hm... teraz się zastanawiam gdzie tu miejce na jakąś kaszke? Na noc... skoro bez kaszy śpi całą noc?
A wy kiedy dajecie kaszke?

mamy butelkowe , mam kilka pytanek do was:
1. czy wasze dzieci jedzą jeszczew nocy?
2. czy dalej mlesio robicie na wodzie z butelek?
3. czy sterylizujecie jeszcze butelki?


to chyba narazie tyle;-)

1, nie- chyba,że chce przytulić się do cyca.(Oluś je mleko modyfikowane, a cyc mu służy jako mega smoczek do usypiania i jak sobie przypomni do pociumka jakieś ostatki mleka cycowego .)
2, tak- bo w kranie mam straszną wodę
3, jak mi się przypomni (raz w tygodniu i to nie zawsze)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Emi dostała dzisiaj już pierwszą miarkę dwójki, mam 2 próbki. A od 2 dni jemy mięsko, wcina aż się uszy (a raczej ręce) trzęsą ;-) Mam nadzieję, że jak teraz apetyt jej dopisuje i je WSZYSTKO, to później nie zrobi się nagle niejadkiem, co? :-)
 
mamy butelkowe , mam kilka pytanek do was:
1. czy wasze dzieci jedzą jeszczew nocy?
2. czy dalej mlesio robicie na wodzie z butelek?
3. czy sterylizujecie jeszcze butelki?

to chyba narazie tyle;-)

No widze ze tu prawie wszystkie dzieci juz przesypiaja nocki
A moja budzi sie jeszcze 2,3 razy na jedzenie:szok:
Ja daje wode z kranu,przegotowaną
nie sterylizuje
 
Emi dostała dzisiaj już pierwszą miarkę dwójki, mam 2 próbki. A od 2 dni jemy mięsko, wcina aż się uszy (a raczej ręce) trzęsą ;-) Mam nadzieję, że jak teraz apetyt jej dopisuje i je WSZYSTKO, to później nie zrobi się nagle niejadkiem, co? :-)
wydaje mii się, że na niejadka to już nie masz co liczyc przy Fafli;-)i sie nie martw - ja tam wolę jak dziecko ładnie zje, bo jak widziałam jak kuzynka na głowie prawie stawała żeby łyżeczkę wcisnąć w dziecko i tak przez 2h żeby obiad wcisnąć to o maj gat wszystkiego się odechciewało:-D


a my dziś pierwsza zupka i to mamusinej roboty i pełen sukces - marchewka z ziemniaczkiem - najpierw skrzywienie, ze to nie jabuszko, ale wszystko połkneła i jeszcze patrzyła, ale dzis tylko kilka łyżeczek. No i jest git - nic nie wyskoczyło, więc jutro będzie więcej:tak:


ile trzymacie w lodówce zupki przez siebie robione? i jak je przechowujecie? w słoiczku, zamknięte, czy w jakiejś miseczce? bo mi z jednego ziemniaka i jednej marchewki to oprócz dziś to jeszcze ze 2 dni mi starczy i nie wiem ile to moge trzymac i podawać?
 
Beti chlebek albo bułke daje do pomemlania - wiecej bałaganu niz zje :-D
a co do tej kaszki manny to ja dawałam do goracej zupki i ona sama dochodziłą do siebie - przeciez to jest błyskawiczna - chwile w goracym i już pulchna :-)

Agagsm ja jak zrobiłam wiecej zupki z mieskiem juz to popakowałam w słoiczki i pomroziła - wyjmuje godzine przed i jest gitarka, ale jak masz mniej to ze spokojem możesz wpakowac w słoiczek, zakręcic i z 3 dni w lodówce moze stac ze spokojem - ja tak robiłam i sie nie zepsuło - tylko zakręc zeby nie przeszło innym jedzonkiem waszym ;-)
 
a jak przechodziłas na kranówkę?jakoś stopniowo? nie było problemów z brzuszkiem?

zastanawia mnie czy jako ze Fiolcia moze miec alergie tez powinnam juz zaczac wprowadzac gluten? chlebka dawałam do poglumania i nic jej nie było.
i jeszcze jedno głupie pytanie-kaszkę manną sie najpierw gotuje potem dodaje czy można np. ugotowac razem z zupką??

Tysiolek a chlebek dajesz poglumac czy jak bo ja nie kumac;(

Nie, poprostu któregoś dnia zabrakło mi wody w butli a sklepy były zamknięte więc podałam normalnie kranówę przegotowaną. Nie było żadnych problemów z brzuszkiem na szczęcie :)
 
agagsm - zakręcaj słoik kiedy zupka bardzo gorąca.

agniecha - ... ja podaję kranówę przegotowaną ;-)

My dzis mieliśmy premierę kaszki - dziś jaglana z jabłkiem (tzn ok 100 ml jaglanej i ok 40 ml jabłka) - jadł aż mu sie uszy trzęsły i patrzył za jeszcze ;-) - i tak jak na pierwszy raz to przesadziliśmy z ilością.... to nie glutenowa wiec mam nadzieję, ze nic nie będzie.

... nawet mnie ta kaszka smakowała ;-)
 
reklama
Ja też daję od popołudnia po jednej miarce dwójki, ale coś mi dzisiaj niespokojne dziecko. Jak już zasnęła po wielu przeprawach, tak mi się po godzinie obudziła ze strasznym płaczem, dałam jej butlę, wypiła jednym duszkiem i znowu w płacz, ale zostawiłam ją w łóżeczku i się sama uspokoiła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry