Mamy chcą bezpłatnej i obowiązkowej szczepionki przeciw rotawirusom.  [badania]

Mamy chcą bezpłatnej i obowiązkowej szczepionki przeciw rotawirusom. [badania]

reklama

77% mam uważa, że szczepienia przeciwko rotawirusom powinny znaleźć się w programie bezpłatnych, obowiązkowych szczepień. Z przeprowadzonych badań* wynika, że główną barierą przed stosowaniem ich u dzieci jest dla nich cena szczepionki. Czy rzeczywiście rotawirusy są tak groźne?

Rotawirusy są odpowiedzialne za około 70% wszystkich ostrych zaburzeń żołądkowo-jelitowych. W związku z chorobą co roku 172 tysięcy małych dzieci potrzebuje pomocy lekarskiej. Infekcja ma bardzo intensywny przebieg, a towarzyszące jej biegunki i wymioty grożą odwodnieniem. Nie ma leczenia przyczynowego, są tylko leki objawowe.

Czy wiesz, że 9-11% polskich dzieci, w wieku 6 tygodni – 5 lat trafia co roku do szpitala z powodu infekcji wywołanych przez rotawirusy? Spędzają tam od 2 do 12 dni. W tym czasie ich rodzice muszą wziąć zwolnienie, nie mówiąc o tym, że ponad połowa z nich zaraża się od swoich dzieci.

Wprowadzenie powszechnych szczepień przeciwko rotawirusom przyniesie nie tylko korzyści ekonomiczne w postaci uniknięcia kosztów licznych hospitalizacji, ale poprawi komfort leczenia w szpitalach, gdyż zimowy wzrost zachorowań na biegunki rotawirusowe zbiega się z sezonowym szczytem zakażeń układu oddechowego, w tym grypy.
 

Z konieczności dzieci są hospitalizowane na dostawkach, a przegęszczenie sprzyja zakażeniom szpitalnym. – komentuje dr hab. n. med. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym WUM, przewodniczący Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Wakcynologicznego.


Dlatego nie dziwią wypowiedzi mam, które zaszczepiły swoje dzieci przeciwko rotawirusom - 47% zrobiło to ze strachu przed chorobą dziecka i lęku przed pobytem w szpitalu (39%).

Podobnie myślą mamy, które brały udział w badaniu, a ich dzieci nie przechodziły zakażenia. One są gotowe zaszczepić dzieci, gdyby szczepienie było bezpłatne.

Marta Spyrczak, matka i dziennikarka bardzo liczy na pozytywną decyzję Ministerstwa Zdrowia. Jej 4-letni synek Kazik należy do dzieci, które z powodów zdrowotnych mają odroczone szczepienia. Tymczasem populacyjne szczepienie dzieci stworzy kokon ochronny dla takich maluchów.

Moje dziecko w wyniku zakażenia rotawirusem przelewało się przez ręce. Będąc z synkiem w szpitalu, nie mogę opiekować się starszymi dziećmi, które też mnie potrzebują.

Jeśli część mam szczepi swoje dzieci, to je chronią, natomiast szczepienie całej populacji dzieci tworzy ochronę zbiorową, z której mogą korzystać dzieciaki z niedoborami odporności i innymi problemami zdrowotnymi, przez które nie mogą być szczepione zgodnie z kalendarzem szczepień – mówi Marta Spyrczak.

Dr hab. Ewa Augustynowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH uważa, że:

Włączenie szczepień przeciw rotawirusom do kalendarza szczepień obowiaązkowych może w stosunkowo szybkim czasie przynieść́ wymierne efekty, w tym zaoszczędzić środki przeznaczane dziś na hospitalizację. Szczepionka podawana jest drogą doustną, co może ułatwić lepszą akceptację dodania kolejnego szczepienia w pierwszych miesiącach życia dziecka – przekonuje dr hab. Ewa Augustynowicz.

reklama

W Polsce dostępne są dwie szczepionki przeciwko rotawirusom. Pierwszą dawkę każdej z nich należy podać przed ukończeniem przez niemowlę 12 tygodnia życia. Ostatnią zaś przed ukończeniem przez niemowlę 24-32 tygodnia życia. Zarówno jeden, jak i drugi preparat ma formę doustną.

Badania kliniczne pokazują, że aż 95% zaszczepionych niemowląt wytwarza przeciwciała i odporność na infekcję. Jak widać istnieje niewielki procent szans, że dziecko zachoruje, ale w przypadku zarażenia powinno przejść infekcję zdecydowanie łagodniej.

Szczepienia przeciwko rotawirusom finansowane są w kilkunastu państwach europejskich. Tam, gdzie realizowane są ogólnokrajowe programy szczepień (np. Austria, Finlandia, Belgia), wskaźnik hospitalizacji z powodu biegunki rotawirusowej zmniejszył się o od 65 do 80%.

Czy polskie dzieci też zostaną objęte ochroną?

 

* Badania ilościowe i jakościowe przeprowadził Kantar Millward Brown. Lider badań rynku i opinii w Polsce i na całym obszarze Europy Środkowej i Wschodniej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ocena: Jeszcze nie ma ocen...

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: