reklama
Odkładam dziecko a ono się budzi. Pomocy

Odkładam dziecko a ono się budzi. Pomocy

Kiedy dziecko jest jeszcze bardzo małe albo ząbkuje, jest przeziębione, czy po prostu ma gorszy dzień, trudno mu zasnąć, a gdy wreszcie uda się je uśpić – najczęściej na rękach, to każda próba odłożenia malucha kończy się natychmiastowym przebudzeniem.

Usypiasz go ponownie i próbujesz odłożyć, a historia się powtarza. Bez względu na to, jak bardzo się starasz być cicha, ostrożna i delikatna, dziecko się budzi, gdy tylko opuszcza twoje ręce.

Dlaczego tak się dzieje?

Przede wszystkim dziecko ma zupełnie inny cykl snu niż dorosły. Dziecko musi spać dłuższą chwilę – około 20 minut – zanim wejdzie w fazę snu głębokiego. To oznacza, że jakiekolwiek zakłócenie z tym czasie, spowoduje szybkie przebudzenie dziecka. Czasami więc wystarczy, że odczekamy odpowiednio długo i dopiero wtedy możemy spróbować odłożyć dziecko. Bywa jednak i tak, że jest to zupełnie nieskuteczne, no i tu dochodzimy do drugiej przyczyny budzenia się…

Ewolucyjnie małe dziecko nie jest przystosowane do tego, aby leżeć samotnie. Nieustająca bliskość opiekuna: ciepło jego ciała, zapach, delikatnie kołyszący ruch, miękki dotyk, podmuch oddechu –  sprawiają, że dziecko czuje się bezpiecznie. Dlatego nie ma szans, aby można było je odłożyć – gdy tylko znajdzie się poza ramionami mamy, całe jego ciało natychmiast staje się jednym wielkim alarmem „coś jest nie tak”. Mózg dziecka dość długo nie potrafi pojąć, że ono i matka to dwie różne osoby. Ono nadal jest przekonane, że są jednością – jak w czasie ciąży.

Dopiero między 6 a 9 miesiącem życia pojawia się lęk separacyjny, w wyniku którego dziecko uczy się, że mama, która zniknęła – wróci, że oddzielenie nie oznacza końca świata. Reakcje małego dziecko to nie jest sposób na zniewolenie rodziców, to nie jest efekt rozpuszczenia czy manipulacja – to walka o przetrwanie. Dziecko pozostawione samo sobie czuje się zagrożone, więc wzywa pomocy. Jeśli ten płacz zostanie zignorowany, poziom stresu u dziecka wzrasta, a płacz staje się coraz głośniejszy i bardziej rozpaczliwy. Dziecko otrzymuje też bardzo ważny komunikat: nie może liczyć na innych. Choć opieka nad dzieckiem jest męcząca i stresująca, warto mieć na uwadze i to, że dziecko dojrzewa, a danie mu oparcia teraz, gdy jest takie małe, jest niezbędne, aby później mogło zdrowo się rozwijać.

Czwarty trymestr

Ciąża trwa trzy trymestry, a kiedy się kończy – uważamy, że dziecko jest w pełni ukształtowane. To nie do końca jest prawda. Owszem, maluszek potrafi samodzielnie oddychać, jeść, a nawet w pewnym stopniu regulować temperaturę swojego ciała, ale tak naprawdę bez nieustannej pomocy nie jest w stanie przetrwać. Narodziny to dla organizmu ogromny dyskomfort – dziecko czuje tak dużo rzeczy, które w czasie życia płodowego nie istniały: zmiany temperatury, głód, potrzeba wypróżnienia się, gazy rozpychające jelita, ubrania drażniące skórę, dotyk – to wszystko jest nowe i trzeba sobie z tym radzić. Rodzic nie może w tym dziecku pomóc, może za to przez te 8 do 12 tygodni starać się być jak najbliżej dziecka, aby przynajmniej ta jedna rzecz – bliskość i poczucie bycia kochanym – się nie zmieniła.

Rozumiesz potrzeby dziecka, ale…

… musisz iść się załatwić, umyć, marzysz o gorącym posiłku. Twoje potrzeby też są ważne i musisz zadbać o ich zaspokojenie. Co może pomóc?

1.    Dobra chusta. To idealne rozwiązanie, które pozwala na zaspokojenie potrzeby bliskości dziecka, a rodzicowi na uwolnienie rąk. Dzięki temu można iść na spacer tam, gdzie z wózkiem jest ciężko wejść, zrobić zakupy, a nawet wykonać jakieś drobne prace domowe.

2.    Cudze ręce. Ludzie lubią trzymać śpiące dziecko na rękach i możesz się zdziwić, jak szybko i łatwo znajdziesz pomoc w tej sprawie.

3.    Odkładając dziecko umieść obok swój podkoszulek, zapach mamy może uspokoić dziecko.

4.    Dziecko przechodzi skok rozwojowy lub ząbkuje – uświadomienie sobie, że to przejściowe, może ułatwić znalezienie dodatkowych pokładów cierpliwości.

5.    Ogrzanie miejsca, w które chcesz odłożyć dziecko lub kocyka, na który zostanie odłożone. Jeśli dziecko jest blisko ciepłego ciała rodzica, to po odłożeniu do łóżeczka, natychmiast odczuje różnicę.

6.    Noszenie dziecka na rożku, kocyku czy niewielkim materacyku – tak zwanym topponcino, też pozwala uniknąć zmiany temperatury, zapachu i otoczenia.

7.    Choć to wszystko jest bardzo frustrujące, to taki okres nie trwa tak naprawdę długo i ani się obejrzysz, a dziecko przestanie się mieścić na twych rękach…

Joanna Górnisiewicz

reklama