Laktacja po porodzie – co może zaskoczyć?

Laktacja po porodzie – co może zaskoczyć?

Karmienie piersią jest ważne zarówno dla zdrowia matki, jak i malucha. To naturalna odpowiedź kobiecego organizmu na potrzeby dziecka. Choć wydaje się, że ciało mamy jest przygotowane do tego, by zaspokoić potrzeby noworodka, w pierwszych dniach po porodzie laktacja może zaskoczyć. Co warto wiedzieć?

Czym jest laktacja?

Laktacja jest fizjologicznym, naturalnym procesem zachodzącym w kobiecym organizmie. Produkcję pokarmu przez gruczoły mleczne stymulują hormony, a proces ten rozpoczyna się w ciąży. Polega on na wytwarzaniu, a po urodzeniu dziecka, także na wydzielaniu pokarmu dla noworodka. Dzięki laktacji pojawia się pokarm.

Dlaczego warto maluchy karmić mlekiem naturalnym?Pokarm matki zawiera wszystkie niezbędne składniki do prawidłowego rozwoju dziecka. To między innymi węglowodany, tłuszcze, białka, sole mineralne, makroelementy i mikroelementy, witaminy, cholesterol, bakterie Lactobacillus, przeciwciała oraz wiele czynników przeciwinfekcyjnych wspomagających układ immunologiczny noworodka.

WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i inne autorytety w dziedzinie żywienia zalecają wyłączne karmienie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia dziecka. Karmienie piersią można kontynuować tak długo, jak tego pragną matka i dziecko.

Co jest istotne w czasie karmienia?

Najistotniejszą rzeczą, którą świeżo upieczone mamy powinny wiedzieć, jest przystawianie do piersi maluszka zaraz po porodzie.

Niezależnie od tego, czy przystawianie do piersi się udaje czy nie, należy próbować i nie zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Początek karmienia to wspólna nauka dla maluszka i matki. - podpowiada położna Ewa Lisius.

Podczas karmienia malucha bardzo ważna jest zarówno atmosfera, wygoda matki oraztechnika. Aby dobrze przystawić dziecko do piersi należy brodawką sutkową dotykać lekko ust dziecka. Za każdym razem należy rozpoczynać karmienie dziecka od innej piersi.

Noworodka i niemowlę trzeba karmić na żądanie, kilka razy dziennie i jak najdłużej - większość kobiet wie o tym, jeszcze zanim trafi do szpitala. Część jest nastawiona do karmienia bardzo pozytywnie. Uważa to za ważną i piękną sprawę. Są też jednak mamy, które od początku są pewne, że karmić piersią nie chcą i nie będą. Jednak niezależnie od indywidualnych przekonań i wyborów, pewne rzeczy związane z laktacją dzieją się i nie mamy na nie wpływu.

Co może zaskoczyć po porodzie?

Problem z laktacją w pierwszych tygodniach dotyka wielu świeżo upieczonych mam. Pojawia się też wiele pytań i niespodzianek. Co może zaskoczyć w pierwszych dniach po porodzie?

Wygląd mleka

Pokarm ludzki różni się od mleka krowiego czy koziego. Zwykle daleko mu do bieli, która dla nas oznacza mleko tłuste, smaczne i zdrowe. Jak już wspomniano, pierwszy pokarm – siara – jest zawiesiste i ma kolor żółty (jak siarka, stąd nazwa), a czasem nawet lekko pomarańczowy. Mleko przejściowe staje się rzadsze i jaśniejsze, nadal jeszcze ma kolor kremowy, ale powoli jego odcień ulega zmianie. Mleko dojrzałe jest niebieskawobiałe, a jego konsystencja jest bardziej przejrzysta.

Mleko ściągniętena początku karmienia jest prawie przezroczyste i wodniste (zaspokaja pragnienie dziecka), piersi produkują go więcej, gdy jest gorąco. Pokarm pojawiający się w środku karmienia jest białe, czasem kremowe, gęste jak śmietanka – jego zadaniem jest nasycić dziecko dostarczając mu białek i tłuszczy. Co zaskakujące, kolor pokarmu może się zmieniać w zależności od diety mamy, przyjmowanych ziół, leków i czasem jest zielonkawe, różowe lub żółte, a przy tym nadal w pełni wartościowe i odpowiednie dla dziecka.

Niewielka ilość pokarmu

Chociaż piersi przygotowują się do karmienia od około 20. tygodnia ciąży, to bezpośrednio po narodzinach maleństwa mleka jest w nich zaskakująco mało. Ma ono swoją nazwę: siara. Jej kolor jest ciemnożółty, konsystencja gęsta, ponieważ siara zawiera duże ilości białka. Połowa tych białek to immunoglobuliny, czyli przeciwciała. Dzięki nim dziecko nabiera sił do walki z możliwymi infekcjami, a układ pokarmowy zyskuje osłonę.

Krople pierwszego pokarmu wypływają samoistnie już w trzecim trymestrze, co nie powinno niepokoić, ponieważ jest to zjawisko fizjologiczne. Noworodek przystawiony do piersi zaraz po porodzie wypija (częściowo zlizuje) te pierwsze kropelki i fakt, że pokarm nie tryska, również jest naturalny. Te kilka mililitrów to akurat tyle, ile maluszek potrzebuje. Pojemność jego żołądka to zaledwie 1,5 małej łyżeczki.

Siara pojawia się przez kilka kolejnych dni po porodzie, jej ilość nadal jest niewielka. Proces zmiany w pokarm dojrzały przebiega różnie u różnych kobiet. Czasem jest to zaledwie kilkanaście godzin, czasem kilka dni. W tym czasie dziecko powinno być jak najczęściej przystawiane, praktycznie zawsze wtedy, gdy nie śpi. Pojedyncze karmienie piersią nie trwa długo, stąd tak ważna jest duża częstotliwość. Warto pamiętać, że podczas przystawiania dziecka do piersi pobudza się laktacja. To prosty sposób dążący do większej produkcji pokarmu.

Duże ilości mleka

Jeśli dziecko ma prawidłowy odruch ssania, jest karmione często, ma bliski kontakt z matką (najlepiej skóra do skóry), to koło 3. dnia po porodzie zaczyna pojawiać się mleko dojrzałe. Częste ssanie pobudza u niej produkcję prolaktyny, a ona poprawia ukrwienie piersi i zwiększa produkcję mleka dojrzałego.

Początkowo jest ono jeszcze zmieszane z siarą, ale jest jej w pokarmie coraz mniej. Zmienia się kolor i konsystencja pokarmu, a przede wszystkim jego ilość. Piersi stają się nim wypełnione, nabrzmiałe, wrażliwe na każdy dotyk.

Prawidłowo przystawiane dziecko świetnie sobie radzi z ich zawartością, ssie coraz sprawniej i intensywniej, zjadając tyle, że wszystko pozostaje w chwiejnej równowadze. Wystarczy jednak choć jeden element, który zaburzy ją zaburzy. Problem z laktacją w pierwszych tygodniach może wywołać:

  • konieczność naświetlania dziecka z żółtaczką,
  • dodatkowe badania w pierwszej dobie życia dziecka i później,
  • dokarmienie dziecka glukozą przez nadgorliwe położne,
  • spadek wiary we własne siły u mamy.

Opuszczenie jednego czy dwóch karmień, przeoczenie momentu, w którym dziecko należało przystawić, a pojawia się nawał.

Co pomaga na nawał pokarmu?

Gdy pojawia się nawał pokarmu, piersi są obrzęknięte, przepełnione, twarde i bolesne. Niepokojące jest, gdy  odruch wypływu pokarmu stał się słaby lub w ogóle go brak. W rezultacie ilości pokarmu są tak duże, że głodne dziecko nie może ich uchwycić.

W takich chwilach niezbędny jest laktator - nawet jeśli mama nie planuje jego zakupu, to w tym okresie ogromnie się przydaje (można go wypożyczyć na kilka dni). Oczywiście laktator można zastąpić tradycyjnymi metodami i odciągać nadmiar mleka ręką, wyciskając go na miseczkę lub wprost na chłonną pieluchę. Odciągać mleko należy aż do uczucia ulgi, chwili gdy piersi przestają boleć, a otoczka brodawki jest na tyle miękka, że dziecko może się przyssać do piersi. Zwykle jest to kilka mililitrów. Jak przechowywać odciągnięty pokarm? Najlepiej w specjalnych pojemnikach, w lodówce lub zamrażarce.

Nie należy odciągać mleka aż do „opróżnienia” piersi, bo to nie jest możliwe, a taka stymulacja to dla organizmu sygnał, że ma jeszcze zwiększyć produkcję mleka i będzie ono stale napływać.

Na nawał pokarmu pomaga również:

  1. chłodny, lekko zgnieciony liść białej kapusty lub chłodny ręcznik,
  2. picie naparu z szałwii, która hamuje laktację i działa przeciwzapalnie.

Jak sobie radzić z zastojem pokarmu?

Gdy sytuacja się skomplikuje i pojawi się problem w postaci zastoju pokarmu, trzeba szybko działać: udrożnić przewody mleczne, ułatwić wypływ mleka z piersi, a także zmniejszyć obrzęk i dyskomfort piersi. Co robić?

  • często przystawiać dziecko do piersi, karmienie zaczynając od piersi dotkniętej zastojem,
  • przed karmieniem ogrzać pierś: wziąć ciepły prysznic, zrobić ciepły okład. To ułatwia wypływ mleka z piersi,
  • wykonać bardzo delikatny masaż piersi w kierunku brodawki, by pobudzić wypływ pokarmu,
  • przed karmieniem odciągnąć nieco mleka, by ułatwić dziecku chwycenie brodawki,
  • podczas przystawiania dziecka do piersi pamiętać o wygodnej pozycji i optymalnym ułożeniu malucha,
  • po karmieniu zrobić okład ze schłodzonych liści kapusty (warto trzymać je w zamrażarce, tak na wszelki wypadek).
  • zrobić okład z napęczniałego w ciepłej wodzie siemienia lnianego.
  • zażyć środek przeciwbólowy (bezpieczny dla karmiących mam).
  • pić herbatkę z melisy,
  • próbować zrelaksować się, nie martwić bolesną piersią (dolegliwości miną, a sytuacja się ustabilizuje),
  • odciągać pokarm miedzy karmieniami, ale tylko taką ilość, by poczuć ulgę. Odciąganie większej ilości mleka będzie pobudzać laktację.

Bardzo ważne jest, by pamiętać, by odciągać mleko między karmieniami, ale tylko taką ilość, by poczuć ulgę. Odciąganie większej ilości mleka może pobudzić laktację i prowadzić do zwiększonej produkcji pokarmu.

Ból piersi i brodawek

Kiedy piersi gwałtownie wzmagają swoją aktywność i intensywnie produkują pokarm, mogą obrzmieć tak bardzo, że ich dotknięcie sprawia ból. Założenie biustonosza jest bardzo niekomfortowe, a jednocześnie niezbędne, aby choć trochę odciążyć napiętą skórę.

Często wcześniej kupiony biustonosz nie pasuje, bo mamie nie przyszło do głowy, że jej piersi osiągną tak ogromny rozmiar. Konieczne jest też upchnięcie w staniku wkładek laktacyjnych, które zbierają samoczynnie pojawiające się krople mleka, ale też zajmują miejsce. Musi minąć kilka tygodni, zanim piersi osiągną swój „laktacyjny” rozmiar (zwykle większy niż przed ciążą).

Kiedy laktacja już się unormuje, to w momencie przystawienia dziecka do piersi pojawia się w nich mrowienie, które dla osób o dużej wrażliwości może być odbierane jako niemal bolesne. Karmienie to także wyrzut hormonu – oksytocyny. Jest on odpowiedzialny także za obkurczanie się wciąż jeszcze powiększonej macicy. Jeżeli kobieta rodziła przez cesarskie cięcie, to ból jest podwójny, bo kurczy się nie tylko macica, ale też napinają się szwy, a rana się ściąga.

Bolesne brodawki

Nie można też pominąć problemu bolesnych brodawek – nie są one przyzwyczajone do takiego długiego moczenia, ani ściskania i ciągnięcia, dlatego też mogą się na nich pojawić pęknięcia, drobne ranki.

Karmienie w nakładkach wydaje się przynosić ulgę, ale nie jest dobrym rozwiązaniem. Nakładki powinny być stosowane doraźnie, ponieważ stanowią potencjalne zagrożenie dla laktacji (dziecko nie stymuluje przez nie odpowiednio mocno piersi) i często są odpowiedzialne za skrócenie okresu karmienia. Brodawki najlepiej goją się, gdy mają dostęp do świeżego powietrza, a rozsmarowanie kilku kropli mleka działa lepiej niż maść.

Karmienie dziecka w nocy

Młode mamy często pytają, kiedy i jak mają karmić. Na żądanie noworodka czy na ustalone godziny? To oczywiste, że dziecko należy karmić zawsze, kiedy tego potrzebuje, nawet kilkanaście razy dziennie i w nocy. To bywa często bagatelizowane, zwłaszcza że są dzieci, które lubią przesypiać całą noc.

Im częściej przystawiany jest maluszek do piersi w nocy, tym bardziej rośnie poziom prolaktyny, która uaktywnia receptory. Im więcej tych receptorów jest aktywnych, tym większa szansa na długie i bezproblemowe karmienie oraz większą ilość pokarmu. Nocne karmienie jest ważne nie tylko ze względu na dobry rozwój dziecka, ale też ze względu na utrzymanie całej „laktacyjnej machiny” w ruchu.

Karmienie piersią po cesarce

Jeżeli mama miała planowane cesarskie cięcie, to z reguły może już wcześniej przygotować się na to, że początki laktacji mogą być trudniejsze. Jeżeli cesarka była nieplanowana, to i tu może pojawić się wiele nieplanowanych problemów.

Dużo zależy od momentu, w którym doszło do podjęcia decyzji o takim rozwiązaniu doszło. Jeśli były skurcze, a ciąża jest donoszona, wówczas laktacja będzie przebiegać tak, jak u kobiet rodzących naturalnie, a największą przeszkodą będzie znalezienie wygodnej i niesprawiającej bólu pozycji do karmienia piersią.

Jeśli poród jest wcześniejszy, a stan dziecka nie pozwala na położenie go na skórze mamy, to rozbudzenie laktacji jest trudniejsze, wymaga dużo uwagi i cierpliwości. Ilości pokarmu mogą nie być wystarczające, ale nawet wówczas karmienie piersią jest możliwe. By wspomóc produkcję pokarmu, warto wówczas sięgnąć po wsparcie doświadczonego doradcy laktacyjnego,

Jak pobudzić laktację po cesarce?

Problem z laktacją w pierwszych tygodniach ma wiele mam. Aby pobudzić produkcję mleka po cesarce, bardzo ważne jest by, przystawić dziecko do piersi w ciągu 6 godzin po zabiegu. Jeśli to niemożliwe, należy odciągać pokarm laktatorem i podawać go łyżeczką, strzykawką lub kubeczkiem, czyli w sposób, który nie zaburza mechanizmu ssania.  Z czasem ilość pokarmu powinna się zwiększyć, a karmienie piersią stać się piękną rutyną.

Ocena: 5 z 5. Ocen: 1

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: