reklama
Badania mówią, że po porodzie mózg matki rośnie, a rzeczywistość...

Badania mówią, że po porodzie mózg matki rośnie, a rzeczywistość...

Jeśli do tej pory czułaś, że twoje komórki mózgowe umierają z powodu braku snu mam dla ciebie pocieszającą wiadomość.

Badania opublikowane jakiś czas temu w American Psychological Association pokazały, że mózgi młodych mam powiększają się w kluczowych obszarach odpowiedzialnych za motywację, emocje i zachowania opiekuńcze. Macierzyństwo rozwija wiele dodatkowych zdolności, których wcześniej nie miałyśmy.

Wreszcie nikt nie może powiedzieć, że kobieta w ciąży i mama maluszka to osoba roztargniona i zapominalska.

Brzmi cudnie. Prawda? Tą wspaniałą wiadomością postanowiłam się podzielić z moimi koleżankami. Wcale nie wyglądały na przekonane. Dlaczego?

Karmienie jaśka

Miałam straszną schizę, że w nocy podczas karmienia zasnę z synkiem przy piersi i przyduszę go sobą. Ponieważ Michałek przesypiał pory karmienia, więc sama starałam się budzić i go wybudzać. Z każdym dniem byłam coraz bardziej nieprzytomna. Którejś nocy mój mąż zastał mnie, kiedy siedziałam tuląc poduszkę i usiłując ją nakarmić. Nie wiem, co z tymi badaniami? Faktycznie zachowania opiekuńcze mi wzrosły, aż za bardzo - skoro postanowiłam się zająć nawet poduchą
Iza

Zbyt niski garaż

“Pewnego dnia wybrałam się z moimi dziećmi na trochę dalszą wyprawę. Na dach samochodu wsadziłam rowery i pojechaliśmy. Dzień był cudny. Późnym popołudniem wracaliśmy do domu, śmiejąc się i śpiewając piosenki. Było idealnie. I tak z pieśnią na ustach i rowerami na dachu wjechałam do garażu. Tzn. wjechałam bez rowerów, a mąż tyle razy mnie uprzedzał, żebym pamiętała…”
Irmina

Gdzie jest moje dziecko?

Kiedy Zosia miała 7 miesięcy przeżyłam chwilę grozy, kiedy nie znalazłam jej w łóżeczku. W panice zaczęłam jej szukać. Trwało to pewnie 10 sekund, które mi się wydawały wiecznością, kiedy uprzytomniłam sobie, że śpi w chuście na moich plecach.
Zuza

Telewizja rządzi

“To była późna wiosna. Kasię odprowadziłam do przedszkola, sama poszłam na badania, a potem już do domu. Pierwszy raz od kiedy pamiętam miałam kilka godzin dla siebie. Postanowiłam siedzieć i odpoczywać oglądając telewizję - czego na co dzień w ogóle nie robię. Wciągnęłam się. Dopiero telefon z przedszkola z pytaniem, czy wszystko w porządku i czy ktoś dzisiaj odbierze Kasię  uświadomił mi, że kompletnie zapomniałam o swoim dziecku. Czułam się, jak totalna kretynka. W dodatku musiałam coś skłamać, bo przecież nie powiem, że nie przyszłam po córkę, bo gapiłam się w tv…”
Olga

Motylek - dosyć niezwykły

Strasznie się spieszyłam do pracy, więc kiedy mój syn spytał, czy może sobie przykleić naklejkę - motylka do kurtki powiedziałam, że tak, tylko żebyśmy już wyszli. W pewnej chwili zorientowałam się, że podejrzanie dużo osób uśmiecha się na nasz  widok lub badawczo się przygląda. Moje dziecko do kurtki przykleiło sobie podpaskę i tak zadowolone, dziarsko maszerowało. Myślałam, że padnę  z wrażenia.
Gośka

Moje dziecko jest chyba chore!!!

Kiedy wróciliśmy do domu z noworodkiem obydwoje byliśmy przerażeni. Szczęśliwie dziecko okazało się ideałem i ciągle spało. Amelka miała elektryczną kołyskę, którą włączaliśmy na bujanie i wtedy natychmiast zasypiała. Gorzej, że nie mogłam jej dobudzić na karmienie. Po tygodniu się przeraziłam, że może jest chora i wezwałam pediatrę.

Po wizycie zaproponował, że może warto raz na jakiś czas jednak wyłączać kołyskę. I…zadziałało. Może to rośnięcie mózgu, rzeczywiście odpowiada za motywację, żeby się dobrze zająć maluchem, ale jeśli chodzi o iq to mam wątpliwości;)
Ewka


Jakie to szczęście, że każda z nas ma podobną historię. Jak dobrze, że macierzyństwo rozwija wiele dodatkowych zdolności, zwłaszcza poczucie humoru. Inaczej chyba byśmy zwariowały, prawda?
ania ślusarczyk

reklama