Ból, który rodzi nienawiść. Jak prawie zgubiłam siebie.

Ból, który rodzi nienawiść. Jak prawie zgubiłam siebie.

 Ostatnia modyfikacja: 10/01/2016 , artykuł powstał: 7/03/2015

Moja córeczka nie jest absorbująca, jak inne dzieci. Nie budzi mnie w nocy. Nie ma kolek. Nie płacze.

Odeszła. Moje szczęście, które miało 5 cm, ważyło około 4,5 grama, tak przeczytałam w poradniku dla mam, który kupiłam, jak tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Odeszła, a ja doświadczyłam uczuć, o które nawet się nie podejrzewałam.

Czułam żal i rozpacz. Nie byłam przygotowana, że poczuję nienawiść. To okropne, wyniszczające uczucie. I nie potrafiłam się go pozbyć. Nienawidziłam wszystkich kobiet w ciąży i chciałam żeby były nieszczęśliwe tak, jak ja.

Stałam się okropną osobą. Nie potrafiłam racjonalnie myśleć. Cierpiałam i jednocześnie niszczyłam życie moich bliskich. Stałam się koszmarem dla samej siebie. Czytałam o dziewczynach, które straciły dziecko i skarżyły się, że nikt nie chce z nimi na ten bolesny temat rozmawiać. Miałam inaczej. Ze mną chcieli rozmawiać wszyscy. Mąż, rodzice, przyjaciele. To był nie do zniesienia. Ja chciałam być sama ze swoim bólem. Zamknęłam się w nim i trwałam. I trwałam. I trwałam.

Któregoś dnia mój mąż wykrzyczał, że już dłużej nie wytrzyma, że nie potrafi być z osobą, która go nie potrzebuje i świetnie czuje się tylko sama ze sobą. Spakował się i wyprowadził do kolegi. Najpierw byłam wściekła i rozczarowana. Poczułam się opuszczona i zdradzona. Płakałam całą noc i…chyba wtedy przyszło oczyszczenie. Tak, jakbym nagle się obudziła z jakiegoś koszmarnego snu.

Dotarło do mnie, że za chwilę utracę człowieka, który mnie wspierał i kochał. Który był ojcem naszego nienarodzonego dziecka i też przeżył jego odejście. Mężczyzny, który przez ostatnie miesiące na wszelkie sposoby pokazywał mi swoją miłość, lojalność i współczucie. Zadzwoniłam.

Nasz powrót nie wyglądał, jak w hollywoodzkich filmach o miłości. Nie rzuciliśmy się sobie od razu w ramiona. Obydwoje byliśmy zbyt poranieni. Poznawaliśmy się na nowo. Poszliśmy na terapię i od początku wierzyliśmy, że się uda, wiedzieliśmy, że się kochamy i chcemy być razem i tworzyć szczęśliwą rodzinę.

Tworzymy ją. Mamy dwoje dzieci. Cudowną córeczkę w niebie i wspaniałego synka, którego nosimy w naszych ramionach. Doświadczyłam, czym jest bezwarunkowa miłość, poznałam, jak wygląda piekło nienawiści.

Tym bardziej trzymam kciuki za mamy, które straciły dzieci.  Bez względu, czy to był 7 tydzień ciąży, czy 7 miesiąc. Trzymam za ich szczęście i za to żeby nie zgubiły po drodze siebie i ludzi, którzy je kochają. Niestety tylko tyle mogę zrobić, bo drogę przez rozpacz każda z nas odbywa sama. Trzymam kciuki dziewczyny za Was i przytulam mocno.
Kaja

Ocena: 0 z 5. Ocen: 0

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją:

Zobacz także

Moje drugie imię to poczucie winy. Jestem mamą

Moje drugie imię to poczucie winy. Jestem mamą

Nie wierzę, kiedy dziewczyny mówią, że macierzyństwo ich nie zmieniło. W ciąży nagle stałam się obiektem...   Więcej

Doula - wsparcie dla przyszłej mamy

Doula - wsparcie dla przyszłej mamy

Dawniej kobieta przez okres ciąży, porodu i połogu była "przeprowadzana" przez inne kobiety: matkę,...   Więcej

Matka – jakim jej wcieleniem jesteś?

Matka – jakim jej wcieleniem jesteś?

Pojawienie się dziecka zmienia kobietę w matkę. Czasem zmiany te są bezbolesne, a czasem... no cóż -...   Więcej

3 powody, dla których nie warto być perfekcyjną mamą

3 powody, dla których nie warto być perfekcyjną mamą

Większość z nas dąży do doskonałości, a owa wszechobecność sprawia, że żyjemy pod presją nieustannego...   Więcej

Róż i bycie księżniczką źle wpływają na psychikę dziewczynek? Teraz już wiem.

Róż i bycie księżniczką źle wpływają na psychikę dziewczynek? Teraz już wiem.

Moja córka ma 12 lat, chodzi ubrana na czarno, uwielbia grać w koszykówkę, jeździć na gokartach i bawić...   Więcej

A ty, które dziecko kochasz bardziej?

A ty, które dziecko kochasz bardziej?

 Jeśli macie rodzeństwo, jak często przychodziło wam do głowy pytanie, kto jest ukochanym dzieckiem...   Więcej

reklama

Niezbędniki w dziale ciąża