Dlaczego zdecydowałam się zrobić test prenatalny?

Dlaczego zdecydowałam się zrobić test prenatalny?

Mam 38 lat. Ciąża była pierwsza i zaplanowana. Poszło szybko i od razu podwójnie. Na test prenatalny zdecydowałam się już w 8 tygodniu. Była to decyzja moja i męża. Podjęta też względu na mój wiek, bo w momencie zajścia w ciążę miałam 35 lat. Oboje wolimy mieć wszystko zaplanowane i chcieliśmy wiedzieć, czy spodziewamy się zdrowych dzieci, czy już mamy robić rozeznanie wśród lekarzy. Braliśmy pod uwagę różne wyniki. – Asia

Zasadniczo kobiety, które decydują się na zrobienie testów, zadają sobie podobne pytania:

  • Czy moje dziecko jest zdrowe?
  • Na ile bezpieczne jest przeprowadzenie badania?
  • Czy jestem przygotowana na różne informacje o nienarodzonym dziecku?
  • Czy zamiast robić test prenatalny powinnam zaakceptować niewielką szansę, że dziecko może być chore, co będzie miało ogromny wpływ na naszą rodzinę i życie?
  • Czy może dzięki badaniom, w razie jakiś nieprawidłowości, będziemy mogli pomóc maleństwu i przygotować się odpowiednio na jego pojawienie się na świecie?

Do niedawna najpopularniejsze były badania prenatalne, które pokazywały jedynie prawdopodobieństwo wystąpienia wad lub/i nieprawidłowości. To np. testy typu PAPPA i „badanie przezierności karkowej”. Na podstawie wyniku lekarz mógł zaproponować przyszłej mamie jeden z testów inwazyjnych, np. amniopunkcję. Niestety to badanie jest obarczone ryzykiem i potencjalnie może powodować poronienie. I chociaż takie przypadki są rzadkie, to jednak amniopunkcja wśród przyszłych mam wywołuje niepokój.

Dlatego nieinwazyjne testy prenatalne z krwi, które z dużą dokładnością pozwalają na wykrycie poważnych chorób płodu, wydają się optymalnym rozwiązaniem. Jednym z tego typu testów jest NIFTY. Do tej pory wykonało go ponad 5.000.000 kobiet w ciąży. Postanowiliśmy sprawdzić, czy korzystały z niego babyboomowe mamy i z jakich powodów się na nie decydowały. W ciągu kilku godzin dostaliśmy ponad 100 odpowiedzi. Oto niektóre z nich:

Natasza

Robiąc Nifty byłam w trzeciej ciąży. Zdecydowałam się na badanie prenatalne ze względu na to, że pierwsza ciąża obumarła w 10 tygodniu ciąży, a druga była pozamaciczna. Chciałam wiedzieć, czy dziecko jest zdrowe. Podjęliśmy tę decyzję wspólnie, wraz z partnerem. W żaden sposób nie przygotowywałam się na wynik, a kiedy go zobaczyłam, poczułam ulgę i szczęście. Nasza córeczka dziś ma 2 lata.

Wykonanie testu prenatalnego poleciłabym każdej mamie. Uważam, że należy się na niego zdecydować, jeśli podczas badań prenatalnych lekarz ma jakiekolwiek wątpliwości, a warto go przeprowadzić dla swojego psychicznego zdrowia.

Ewelina

Mam 31 lat. Jestem w drugiej ciąży, mój pierwszy synek ma 2 lata. Moja lekarka popiera wykonanie testów prenatalnych, a ja bardzo jej ufam – dlatego właśnie zdecydowałam się na badania. Nie było w naszej rodzinie żadnych chorób genetycznych. Wynik jest dobry, więc nie potrzeba szerszej diagnostyki. Cieszę się, choć wiadomo, że myślałam o tym, jaki wyjdzie wynik. Moje nastawienie było pozytywne. Nasze drugie dziecko przyjdzie na świat już niedługo, pod koniec lutego lub na początku marca.

Agnieszka

Mam 35 lat, jestem w drugiej ciąży. Pierwszy syn choruje na rzadką chorobę genetyczną. Diagnoza bardzo nas zaskoczyła, ciąża przebiegała bez żadnych problemów, nic nie wskazywało na kłopoty zdrowotne dziecka. Długo zastanawialiśmy się nad drugim dzieckiem. Gdy podjęliśmy decyzję, zdecydowaliśmy, że zrobimy badania wolnego płodowego DNA. Wybrałam Nifty, ponieważ ma obecnie najszerszy na rynku zakres badania.

Badanie zrobiłam jeszcze przed pierwszym badaniem prenatalnym. Musieliśmy wiedzieć, czy dziecko jest zdrowe. Założyliśmy, że w sytuacji negatywnego wyniku zrobimy jeszcze aminiopunkcję. Jeśli jej wynik też wskazywałby na chorobę dziecka, brałam pod uwagę terminację ciąży (w zależności od tego, jaka choroba by wyszła). Wiem, ile czasu, pracy, zaangażowania i ostatecznie pieniędzy kosztuje opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem. Z dwójką nie dałabym rady, to ponad moje siły. Badanie Nifty jest drogie, jednak, jeśli kogoś stać, polecam je. Zdejmuje trochę „ciężaru z pleców”.

Justyna

Mam 32 lata. Przed zajściem w tę ciążę brałam antybiotyk na trądzik - tetracyklinę, która MOŻE działać teratogennie na płód (o czym lekarz dermatolog mi nie powiedział). W ciążę zaszłam w pierwszym cyklu starań, zupełnie się tego nie spodziewając. W 5 tygodniu ciąży zrobiłam test - wyszedł pozytywny. Dopiero wtedy odstawiłam antybiotyk.

Postanowiłam wykonać test Nifty aby mieć pewność, że przez swoją niewiedzę nie zafundowałam dziecku żadnej choroby genetycznej. Ginekolog zasugerowała mi to badanie, ale do niczego nie namawiała. To była moja decyzja. Mąż jest zawsze optymistycznie nastawiony i nie widział sensu robienia jego wykonywania. Ja wierzyłam w to, że wynik wyjdzie pozytywny, skoro ciąża się rozwija prawidłowo, ale jestem osobą, która chciałaby na wszystko w życiu mieć dowód i dopiero wtedy śpię spokojnie. Bez tego nie cieszyłabym się ciążą, tylko nieustannie myślałabym o złych scenariuszach.

Wynik był już po kilku dniach. Gdy go odczytywałam, serce niemal wyskoczyło mi z piersi. Mąż tylko spojrzał i śmiejąc się przeczytał na głos "płeć męska". Staraliśmy się o dziewczynkę. Godzinę później miałam już wybrane imię. Od tamtej pory minęło kilka miesięcy, w tej chwili Kacperek śpi słodko w swoim łóżeczku.

Poleciłabym to badanie wszystkim dziewczynom, które mają do tego jakieś wskazania. Lepiej wcześnie przebadać DNA z krwi niż później niepotrzebnie stresować się wynikiem PAPPA, który tak często się myli.

Dlaczego NIFTY?

NIFTY jest bezpiecznym, prostym i nieinwazyjnym testem prenatalnym. To badanie przesiewowe w kierunku zaburzeń genetycznych u płodu. Pozwala na wykrycie poważnych chorób płodu. Polega na pobraniu krwi matki między 10. a 24. tygodniem ciąży.

W porównaniu z tradycyjnymi testami przesiewowymi NIFTY oferuje mniejszą liczbę wyników fałszywie dodatnich, oznacza wyższą dokładność, a w przeciwieństwie do inwazyjnych procedur (takich jak np. amniopunkcja) nie stwarza zagrożenia dla dziecka.

NIFTY wykrywa trzy najczęściej występujące choroby trisomiczne, czyli zespół Downa, zespół Edwardsa i zespół Patau. Ich zdiagnozowanie pozwala podjąć leczenie, przygotować zarówno matkę, jak i personel medyczny na poród, a i zaplanować operację dziecka po narodzinach. Pozwala podjąć wiele ważnych decyzji.

Test NIFTY charakteryzuje się wysoką czułością, czego dowodzą liczne badania. Według najnowszych doniesień naukowych wynosi ona:

•    99,1 procent dla trisomii T21,
•    98,2 procent dla trisomii T18,
•    100 procent dla trisomii T13.

We wspomnianym badaniu oceniającym skuteczność kliniczną nieinwazyjnego testu prenatalnego opartego na sekwencjonowaniu całego genomu (test NIFTY®) wzięło udział prawie 147 000 kobiet, co jest największym jak dotąd badaniem. Jego wyniki opublikowano w czasopiśmie „Ultrasound Obstetrics and Gynecology”.

Badanie NIFTY nie jest tanie, jego cena wynosi około 2 000 zł, co może wydawać się szokujące. Jeżeli jednak spojrzeć na nią jak na równowartość kwoty, jaką płacimy za lepszy telefon, komputer czy telewizor? Wówczas może okazać się, że to niewielka suma za ocenę zdrowia nienarodzonego dziecka i spokój rodziców na wiele miesięcy.

Badania: www.sciencedaily.com

Ocena: 4.5 z 5. Ocen: 2

Kliknij, żeby dodać swój głos

Czy ta strona może się przydać komuś z Twoich znajomych? Poleć ją: